Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
- Dziewczyna w czerwonej pelerynie - rozwiązanie konkursu - Najwyższa pora na ogłoszenie wyników w konkursie z filmem na ...
- Konkurs na nazwę programu na Gaminator.tv - wyniki! - Doombek w dzisiejszym Co?Dzienniku! właśnie ogłosił wyniki ogłoszonego niedawno konkursu ...
- Mechanik (2011) - Na wstępie, trzeba ustalić fakty. To nie mroczny "Mechanik", w ...
- Konkurs nr 2 zakończony - rozstrzygnięcie niebawem - Zakończył się konkurs nr 2. Tym razem na blogu pojawiła ...
Ostatnie komentarze
- Patycja Zarzycka o Konkurs! Zgarnij yerba mate i przybory do jej picia z Yerbaciarni!
- Lukasz Milewski2 o Konkurs! Zgarnij yerba mate i przybory do jej picia z Yerbaciarni!
- Mateusz 'Rey' Olszewski o Konkurs! Zgarnij yerba mate i przybory do jej picia z Yerbaciarni!
- Małgorzata Sadło o Kevin Smith – Piewca amerykańskich supermarketów
- KoZa o Kevin Smith – Piewca amerykańskich supermarketów
- KoZa o Kevin Smith – Piewca amerykańskich supermarketów
- KoZa o Kot w Butach – Nie ma odcinania kuponów od sławy, ale szału również brak
- KoZa o Kot w Butach – Nie ma odcinania kuponów od sławy, ale szału również brak
- KoZa o Sherlock Holmes 2: Gra cieni – Błyskotliwy powrót błyskotliwego detektywa
- i.l.s.h.g.c.i o Sherlock Holmes 2: Gra cieni – Błyskotliwy powrót błyskotliwego detektywa
Licznik obejrzanych filmów
Licznik książek
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 43Odsłon dzisiaj:
- 187Gości dziennie:
Miesięczne archiwum: Lipiec 2010
StarCraft 2, dystrybucja elektroniczna i banki via WWW
Są takie chwile, kiedy myślę sobie, że technologia jest po prostu niesamowita i cały czas potrafi mnie zaskoczyć. Dziś jest taki dzień. Siedzę sobie nad morzem i… kupuję StarCrafta II. W dniu premiery i to 50 zł taniej niż w Empiku, popijając przy tym kawę i – niczym w sloganie reklamowym – nawet nie wychodząc z domu.
Dystrybucja elektroniczna. Interfejs WWW mojego banku. Wi-fi. Laptop wielkości zeszytu A5. Ze wszystkich tych technologii i rozwiązań korzystam na co dzień, jednak nie co dzień łączę je wszystkie na raz. Nie w takiej chwili, nie w takim celu. Zawsze uważałem to za pewną formę ekstrawagancji – przecież z zakupami można poczekać te kilka dnia, prawda? Prawda?! Czytaj dalej
Zielone miasto, Małgorzata Michalska – wrażenia z lektury
To moje drugie podejście do wydawanej kiedyś przez Prószyńskiego polskiej fantastyki i drugi spalone. Kiedyś padłem przy „Opuścić Los Raques”, teraz poddałem się przy „Zielonym mieście” Małgorzaty Michalskiej… A rzadko mi się to zdarza.
Oczywiście, jeśli chodzi o polską fantastykę, która ukazała się nakładem Prószyńskiego, nie liczę dwóch powieści Zajdla („Cylinder van Troffa” oraz „Wyjście z cienia”), ponieważ wydanie dobrej książki, kiedy się wznawia takie powieści, nie jest sztuką. Natomiast do debiutanckich tworów fantastycznych jakoś Prószyński nie miał nosa, moim zdaniem, oczywiście. Ale jakiś powód zakończenia zabawy z polską fantastyką musiał być, więc może nie tylko mi owe powieści aż tak skrajnie nie przypadły do gustu? Czytaj dalej
LubimyCzytac.pl – internetowa oaza miłośników literatury wszelakiej?
Jakiś czas temu pisałem Wam o portalu Fanstasta.pl, który umożliwia ocenianie i katalogowanie przeczytanych i posiadanych książek, należących do szerokiego nurtu fantastyki. Niedługo po publikacji owego wpisu postanowiłem jednak zarejestrować się na również LubimyCzytac.pl. Skończyło się tym, że znów przez pół nocy odhaczałem przeczytane książki i segregowałem je na wirtualnych półkach.
Zawsze w przypadku tego typu serwisów społecznościowych ciśnie mi się na klawiaturę porównanie do Filmwebu. W przypadku LubimyCzytac.pl jest to zresztą porównanie całkiem trafne. Drugi z portali, będący jeszcze w fazie beta, a dostępny od końca zeszłego roku kalendarzowego, siłą rzeczy nie posiada jeszcze tak potężnej bazy danych, ani puli użytkowników. Jeśli jednak chodzi o wachlarz funkcjonalności – te najważniejsze się pokrywają, a nawet rzekłbym, że LubimyCzytac.pl może się pochwalić kilka swoimi, ciekawymi patentami. Czytaj dalej
Negocjacje, Robert A. Rządca, Paweł Wujec – wrażenia z lektury
W ramach przygotowywania się do zaliczenia z negocjacji, zdarzyło mi się przeczytać całkiem przyjemny w odbiorze podręcznik. O ile uważam, że podobne, miękkie umiejętności powinno się nabywać poprzez ich trenowanie, o tyle dobrze jest czasem jednak zapoznać się również z literaturą fachową.
Jeśli chcielibyście sobie, podobnie jak i ja chciałem, uporządkować wiedzę związaną ze skutecznym rozwiązywaniem problemów drogą werbalną, polecam książkę autorstwa Roberta A. Rządcy i Pawła Wujca pod wiele mówiącym tytułem „Negocjacje”. Pozycja jest napisana w sposób naprawdę miły i przystępny. Jeśli też nie trawicie literatury fachowej z jednej strony traktującej o umiejętnościach miękkich – takich, jak sztuka „dogadywania się” – a jednak napisanych w sposób maksymalnie utrudniony, „naukowy” i zniechęcający… nie martwcie się, dobrze trafiliście, ta pozycja taka nie jest. Czytaj dalej
Paradyzja, Janusz A. Zajdel – wrażenia z lektury
Od jakiegoś czasu nadrabiam zaległości w zakresie twórczości Janusz Zajdla. Po przeczytaniu „Cylindra van Troffa” i „Wyjścia z cienia” uznałem, że nie może pozostać ani jedna powieść czy zbiór tego wybitnego autora, z którymi bym się nie zapoznał. Ostatnio padło na „Paradyzję”. Ponownie, jak w przypadku dwóch wymienionych wyżej tytułów, lektura była przyjemnością trudną wręcz do opisania.
„Paradyzja” jest już jedną z tych powieści Zajdla, która bardziej bierze się za problemy socjologiczno-polityczne, warstwę science-fiction wykorzystując bardziej do stworzenia optymalnych warunków dla rozwoju akcji. Paradyzja, sztuczna planeta krążąca po orbicie Tartaru, powstała na kartach powieści po to, by zobrazować działanie systemu, kontrolującego każde, nawet najdrobniejsze i pozornie nieistotne, zachowanie obywateli. To świat, w którym całość kreatywnej siły ludzkich umysłów jest pożytkowana na wymyślanie nowych sposobów uniknięcia cenzury i wyrażania własnych myśli. Czytaj dalej












