„Kultura konwergencji” Jenkinsa była jedną z pierwszych książek, które przeczytałem na potrzeby pracy dyplomowej, ostatnio zaś odświeżyłem sobie całość ze względu na obronę tejże. Według mnie, to pozycja absolutnie obowiązkowa dla wszystkich osób zainteresowanych Internetem i ogólnie mediami jako takimi. Choćby dlatego, że tematem przewodnim jest właśnie to, co Internet „zrobił” z mediami uznawanymi za tradycyjne oraz jak na przestrzeni ostatnich lat wpłynął na społeczeństwa, kulturę fanów czy nawet samą demokrację.
Wielką siłą książki Jenkinsa jest ilustrowanie tez całą masą trafnych, dobrze opisanych przykładów. Dzięki lekturze „Kultury konwergencji” poznałem nie tylko wiele niespostrzeżonych przeze mnie zjawisk, ale i nazwałem kilka tych, z których zdawałem sobie sprawę. Co więcej, Jenkis często odsyła do przykładów, które nadal można wygrzebać w Internecie dzięki solidnemu google’owaniu, więc jego wypowiedzi i opinie można też weryfikować poniekąd doświadczalnie. Przykład pierwszy z brzegu – rozdział o wpływie Internetu na amerykańską demokrację został oparty między innymi na filmiku z YouTube’a, łączącego w sobie klipy z G.W. Bushem Jr. i z programu The Apprentice (oraz na dokładnej analizie przyczyn jego powstania i skutków emisji).
Na deser warto dodać, iż jest to jeden z tych przedstawicieli literatury fachowej, którego czyta się lekko i przyjemnie, czasem nawet z rozbawieniem. Jenkins nie boi się bawić swoich czytelników, nie tracąc jednak przy tym wymaganej powagi i nie odciągając uwagi od meritum.
Powiązane materiały:-Wylęgarnia, Miroslav Żamboch – wrażenia z lektury
-Samotność Anioła Zagład, Robert J. Szmidt – wrażenia z lektury
-Dary, Ursula Le Guin – wrażenia z lektury
-Klejnot i wachlarz, Feliks W. Kres – wrażenia z lektury
-Homo bimbrownikus, Andrzej Pilipuk – wrażenia z lektury












