„Złodziej czasu” zajmuje w moim prywatnym rankingu powieści ze Świata Dysku dosyć specyficzne miejsce. Z jednej strony – mamy w nim plejadę prawdziwych gwiazd. Są i mnisi czasu, i czterech jeźdźców apokalipsy (pojawia się nawet piąty, który odszedł, zanim stali się sławni). Ba, dużą rolę gra Susan Sto Helit, wnuczka Śmierci, a epizodycznie pojawia się nawet Niania Ogg. Mimo tylu genialnych postaci, coś mi jednak nie zagrało do końca podczas lektury…
Nie za bardzo wiem, na co zwalić winę. Wydaje mi się, że po prostu ostatnio przeczytałem zbyt wiele książek Pratchetta i dotarłem do momentu, kiedy odczuwa się już swoiste „zmęczenie materiału”. Chyba czas na dłuższą przerwę z mojej strony.
O czym jednak jest „Złodziej czasu”, zapytacie? Otóż, czas świat Dysku po raz kolejny zbliża się ku końcowi, a Anioł Zagłady już puka do drzwi (wielce rozczarowany, że został wycięty przez ostatniego proroka z kart świętych ksiąg). Tym razem zagrożeniem jest szklany zegar – tak dokładny, że może zatrzymać cały czas… Ponieważ, jak wiadomo, czas nie płynie dla wszystkich identycznie. To właśnie zadanie mnichów czasu – pilnowanie, by nie marnował się na dnach oceanu i by nigdy go nie brakowało w dobrze prosperującym warsztacie. Jeśli jednak budowa szklanego zegara dobiegnie końca, historia przestanie istnieć. Przyszłość też.
Gdy rozbieram tę powieść na poszczególne sceny, ciężko mi się nie śmiać. Nie brakowało genialnych scen z Igorem, sługą idealnym, nie brakowało też świetnych dialogów ze Śmiercią. Teoretycznie – niczego nie brakowało. Jednak po złożeniu wszystkiego w jedną całość miałem wrażenie, iż w tekście panuje nadmierny chaos. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to kolejna dobra powieść ze Świata Dysku. Warto jednak dodać, iż w tym przypadku warto znać wiele poprzednich książek, by czerpać przyjemność z lektury.
Tekst ten możecie również znaleźć w portalu LubimyCzytac.pl…
Powiązane materiały:-Pomniejsze bóstwa, Terry Pratchett – wrażenia z lektury
-Zadziwiający Maurycy i jego uczone szczury, Terry Pratchett – wrażenia z lektury
-Niewidoczni Akademicy, Terry Pratchett – wrażenia z lektury
-Dary, Ursula Le Guin – wrażenia z lektury
-Homo bimbrownikus, Andrzej Pilipuk – wrażenia z lektury












