Miesięczne archiwum: Wrzesień 2010

Trzecia cywilizacja, Adam Wiśniewski-Snerg – wrażenia z lektury

Trzecia cywilizacja

Przekopując się przez zasoby straganu – „Tanią książką” zwanego – trafiłem kiedyś na powieść „Trzecia cywilizacja”, sygnowaną nazwiskiem osoby podobnoż będącej „arcymistrzem fantasy i SF” (cytat). Sęk w tym, że o Adamie Wiśniewskim-Snergu nigdy nie słyszałem, więc na wszelki wypadek postanowiłem sprawdzić, czy jakiś istotny pisarz mnie nie ominął (a wiem, że ominęło mnie wielu takich). Albo nie potrafię docenić geniuszu autora, albo po prostu slogan z kolorowej okładki jest bujdą na resorach.

„Trzecia cywilizacja” podejmuje temat Atlantydy i pozaziemskich cywilizacji, które miały swój wkład w rozwój ludzkości. Niestety, robi to w sposób niezwykle naiwny, skrótowy i pełny kolosalnych luk w rozumowaniu postaci. Nie byłoby może to tak wielkim problemem, gdyby owe postacie nie były przez autora rysowane jako wszechwiedzące i nieomylne. Wnioski głównych bohaterów często dotykają tylko powierzchni problemu, zbytnio się w niego nie zagłębiając – skutkuje to przeskakiwaniem od jednego punktu fabuły do następnego w sposób często nielogiczny, wbrew czy to zdrowemu rozsądkowi, czy też twardym, naukowym faktom. W tanim fantasy można jeszcze z jakimś powodzeniem zastosować takie wybiegi i ujść z tym na sucho, jeśli tylko akcja toczy się wystarczająco gładko i wartko. Ale science-fiction? Przetłumaczmy – mówimy tu o fikcji naukowej! W „Trzeciej cywilizacji” mamy zaś do czynienia jedynie z fikcją. Czytaj dalej

Strona 4 z 41234