Inwazja – Bitwa o Los Angeles – videorecenzja filmu

Przed Państwem kolejna z moich videorecenzji – tym razem padło na „Inwazję: Bitwę o Los Angeles”. Materiał nagrany z udziałem nowego przedwzmacniacza, więc powinno być znacznie mniej szumów. :-]

Tradycyjnie przygotowałem również wersję tekstową tej recenzji.

Powiązane materiały:
-Inwazja: Bitwa o Los Angeles – więcej takich inwazji!
-Wojna żeńsko-męska – videorecenzja filmu
-Sala samobójców – videorecenzja filmu
-Jestem numerem cztery – videorecenzja filmu
-Burleska – videorecenzja
Powiązane tematy (tagi): , ,
Dołącz do mojej grupy na FacebookuSubskrybuj mojego RSS-aŚledź mnie na TwitterzeŚledź mnie na Blipie
Jeśli podobają Ci się moje materiały, zachęcam do dołączenia się do strony Personalnego Blogu Kulturalnego na Facebooku. Możesz mnie też śledzić na Twiiterze i polskim Blipie. Jeśli chcesz być na bieżąco, proponuję subskrypcję RSS-a.
  • http://oceansoul.byethost22.com/ Oceansoul

    „bogoojczyźniany”, z ‘o’, nie z ‘u’! ^^ Ze dwa razy mi się to w uszy rzuciło. ;)
    Ogólnie jest sprawnie i ciekawie, lubię zwłaszcza błyskotliwe uwagi, jak ta o wybuchach czy o fladze i kosmitach. Choć zadziwiająco sporo powtórzeń atakowało mnie podczas słuchania. Albo też powoli wyrabia mi się słuch? Kto wie, może niebawem zacznę nawet słyszeć interpunkcję? ^^

    A, i zawsze chciałam wspomnieć, ale wylatywało mi z głowy podczas komentowania – to zdjęcie kozy pojawiające się w videorecenzjach jest niesłychanie urocze! ^^

  • http://koziol.info.pl KoZa

    Goddamnit, masz rację z tym „bogoojczyźnianym”! (w sensie, „goddamnit”, że się pomyliłem, a nie dlatego, że Ty masz rację) Całe życie żyłem w błędzie. Serio. To jak z przecinkiem po „pozdrawiam” – dzięki.

    Co do powtórzeń – zgadzam się niestety. Znów zacząłem je słyszeć dopiero po nagraniu, w szczególności, że tym razem były bardziej zakamuflowane w tekście (nie czuło się ich, czytając bezgłośnie, a przynajmniej ja nie czułem). Takie rzeczy mi często pojawiają, gdy mam jakieś oczywiste powtórzenie np. w następnym zdaniu, więc lekko coś zmieniam w zdaniu wcześniejszym. I wtedy powstaje mi powtórzenie ze zdaniem jeszcze wcześniejszym, czego nie wyłapuję. ;]

    A to zdjęcie kozy jest moim ulubionym ostatnimi czasy. :]

  • http://profiles.google.com/iwonamarczewska.84 Iwona Marczewska

    Mi akurat trailery przypadły do gustu i udało im się wzbudzić moje zainteresowanie, nawet większe niż zazwyczaj. To co przedstawione zostało w kilku minutach reklamujących film sprawiło, że uznałam go za produkcję pokroju „Wojny światów” – doskonałe efekty specjalne i nowa, ciekawa wersja starego wątku, czyli atak kosmitów na Ziemian. Obawiałam się trochę, czy sceny ukazane w trailerze nie będą jedynymi, które warto obejrzeć, bo niestety bywało, że czułam zawód oglądając film, którego zwiastun zapowiadał wspaniałe przeżycia. Uspokoiła mnie Twoja recenzja. Zastanawiałam się czy wydawać na bilet czy czekać, aż film będzie można obejrzeć na dvd i rozwiązałeś mój dylemat. Idę do kina.

    • http://koziol.info.pl KoZa

      Cieszę się, że pomogłem. I witam na blogu, mam nadzieję, że będziesz częściej zaglądała. :]

      Co się tyczy scen z trailerów – możesz być spokojna, to nie są jedyne dobre kadry z całego filmu.

      Swoją drogą, nienawidzę, kiedy wszystkie dobre sceny albo zabawne gagi są zawarte w trailerze, a reszta filmu nie ma nic do zaoferowania.

  • siedem_maciej_markisz

    Dzięki za kolejną, fajną video-recenzję; chyba zostanę ich fun ‘em. A w ogóle; gratuluję pomysłu takiej formy recenzji filmów.

    • http://koziol.info.pl KoZa

      Dzięki – komentarze takie, jak ten Twój powyżej, naprawdę zachęcają do robienia tego typu rzeczy. :]