Sex story – videorecenzja filmu

Panie i Panowie – dziś przed Wami recenzja komedii, która komedią niestety nie jest. Dobrym filmem też nie jest. „Sex story”.

Tradycyjnie, przygotowałem również wersję tekstową tej recenzji.

Powiązane materiały:
-Sex story – bardziej „sex” niż „story”
-Wojna żeńsko-męska – videorecenzja filmu
-Sala samobójców – videorecenzja filmu
-Inwazja – Bitwa o Los Angeles – videorecenzja filmu
-Jestem numerem cztery – videorecenzja filmu
Powiązane tematy (tagi): , ,
Dołącz do mojej grupy na FacebookuSubskrybuj mojego RSS-aŚledź mnie na TwitterzeŚledź mnie na Blipie
Jeśli podobają Ci się moje materiały, zachęcam do dołączenia się do strony Personalnego Blogu Kulturalnego na Facebooku. Możesz mnie też śledzić na Twiiterze i polskim Blipie. Jeśli chcesz być na bieżąco, proponuję subskrypcję RSS-a.
  • http://kocikowski.pl Kocik

    Czyli polecasz „Miłość i inne używki”? Masz gdzieś jego recenzję?

    PS
    Myślałeś o tym, żeby nakręcić siebie mówiącego do kamery i umieścić na przemian z urywkami filmu?
    A, i zauważyłeś, że po końcu recenzji w 2.24 nagranie zawiera ponad minutę czarnego ekranu?

  • http://koziol.info.pl KoZa

    Tak, zdecydowanie polecam „Miłość i inne używki” – ale recki niestety nigdzie nie mam. Nawet nie wiem, czemu nie napisałem.

    Co do „PS-a” – tak, dzięki, jesteś drugą osobą, która mi ten problem zakomunikowała. :] nie wiem, czemu tak się stało – zaraz umieszczę w filmie notyfikację, że po tym 2:24 to już naprawdę koniec.

    Co do pokazywania siebie… jasne, zastanawiałem się, ale nie wiem, na ile byłoby to faktycznie potrzebne. Poza tym, jeśli już coś takiego robić, to trzeba od razu zacząć na poziomie – czyli zaaranżować sobie jakieś małe „studio” (czyt. kąt do nagrań) i, siłą rzeczy, kamerę HD z wyjściem mikrofonowym. Raz że koszty, a dwa, że na razie nie wiem, czy chciałbym w ogóle się pojawiać w materiałach… Ale jesteś już którąś z kolei osobą, która mnie o to pyta. Uważasz, że takie rozwiązanie byłoby fajne?