Sucker Punch – videorecenzja filmu

Tym razem przed Państwem recenzja filmu, który nie podobał się chyba żadnemu krytykowi, a i ponoć widzowie też wychodzą „średnio” zadowoleni z seansu… A ja jestem oczywiście zachwycony. Normalne.

Tradycyjnie przygotowałem również wersję tekstową tej recenzji.

Powiązane materiały:
-Wojna żeńsko-męska – videorecenzja filmu
-Sex story – videorecenzja filmu
-Inwazja – Bitwa o Los Angeles – videorecenzja filmu
-Sala samobójców – videorecenzja filmu
-Jestem numerem cztery – videorecenzja filmu
Powiązane tematy (tagi):
Dołącz do mojej grupy na FacebookuSubskrybuj mojego RSS-aŚledź mnie na TwitterzeŚledź mnie na Blipie
Jeśli podobają Ci się moje materiały, zachęcam do dołączenia się do strony Personalnego Blogu Kulturalnego na Facebooku. Możesz mnie też śledzić na Twiiterze i polskim Blipie. Jeśli chcesz być na bieżąco, proponuję subskrypcję RSS-a.
  • http://kocikowski.pl Kocik

    Czyli wesoła sieczka. Fajnie :) Uważasz, że warto się wybrać, czy obejrzeć na kompie?

    PS brakuje mi tu w komentarzach opcji w stylu „powiadamiaj o odpowiedzi”.

  • http://koziol.info.pl KoZa

    Zdecydowanie w kinie! I to na jak największym ekranie. Bezwzględnie, serio.

    Co do PS-a – zgadzam się, sprawdzę, czy jest taka wtyczka, która to naprawia. Na pewno jest. ;]

  • http://army.onezine.pl ARmy

    Koza, zaprzeczasz sam sobie w tej recenzji. Zaczynasz stwierdzeniem, że nie jest dla Ciebie istotny scenariusz czy aktorstwo, aby było efektownie a potem ciskasz w krytyków z pytaniem „Dlaczego im się nie podobało?”. Właśnie dlatego – Sucker Punch to taki pseudo-merytoryczny film o wewnętrznej sile do walki, ale co z tego, kiedy 95% jego fabuły to sieczka, która i tak nie ma wpływu na rzeczywiste wydarzenia. Wiem, że ten film nie miał zamiaru być ambitnym, ale końcówka ewidentnie wskazuje na chęć zapodania „prawd ostatecznych”. Można to uznać za zabawę kinem, bo wynika z tego, że wyobraźnia bohaterki była odskocznią od jej tragicznego życia osobistego, ale to nie czyni filmu sensownym.
    Snyder mógł to zakończyć jakoś efektowniej, bez tych filozoficznych nawijek pod koniec i uznałbym wtedy, że chodziło mu tylko o zabawę. Z tego też względu Sukcer Punch to dla mnie niewypał, który jest nudnym filmem akcji i jedną wielką bełkotliwą ambicją.

    pozdrawiam

  • http://koziol.info.pl KoZa

    „Koza, zaprzeczasz sam sobie w tej recenzji. Zaczynasz stwierdzeniem, że nie jest dla Ciebie istotny scenariusz czy aktorstwo, aby było efektownie a potem ciskasz w krytyków z pytaniem „Dlaczego im się nie podobało?”. ”

    Hm… ale gdzie tu jest zaprzeczenie samemu sobie? Powiedziałem, że w pewnych sytuacjach aktorstwo i scenariusz są dla mnie nieistotne i do samego końca się tej opinii trzymałem.

    Co „ciskania w krytyków” – z ciekawości zajrzałem do tekstu swojej recki, ponieważ, szczerze mówiąc, pojedynczych sformułowań już nie pamiętałem. Napisałem: „Szczerze mówiąc, nie rozumiem, czemu ten film zbiera czy to u nas, czy to za granicą oceny z przedziału od 3 do 6 na 10. Nie wiem, czego ludzie po nim oczekiwali, ale jeśli rozprawy filozoficznej…” Po pierwsze – nie jest to jak widać skierowane tylko do krytyków, ale też do widzów, którzy ten film oceniali (a to jednak, niestety, często dwie skrajnie różne grupy osób). Po drugie – nadal podtrzymuję swoją niewiedzę: jeśli ktoś po obejrzeniu trailera oczekiwał „filmu o wewnętrznej woli walki”, to mogę jedynie pozostać dalej w stanie niezmiernej fascynacji, jak do takich wniosków doszedł. Po tym, że głos narratora mówił o wyzwoleniu siebie etc.? Osobiście, nie zwracam uwagi na takie frazesy, jeśli w tle ktoś właśnie zabija nazistę-cyborga napędzanego parą.

    Inna sprawa, że jestem w gronie tych szczęśliwców, którzy – nie spodziewając się dobrej fabuły – wyszli z kina zadowoleni. Nawet tą fabułą, która, jak dla mnie, była aż nadto dobra, jak na film, w którym krzyżował się Władca Pierścieni z Kill Billem (scena w zamku).

  • anzac

    Koza – zgadzam się z twoja recenzją, jednak film mi się nie podobał :)

    A to dlatego że sekwencje akcji w tym filmie przypominały mi teledyski Dody i dlatego ich oglądnięcie było dla mnie nie lada torturą.

    Oczywiście rozumiem konwencje filmu i podejrzewam że gdyby zamiast cycatych panienek w idealnym makijażu toczących sterylne walki z zabawnymi wrogami a wszystko to w sosie „dziecinnej” przemocy, dostalibyśmy brudnych mężczyzn brutalnie rozprawiających się z wrogami (coś  w stylu 300) moja ocena byłaby dużo wyższa.

    • http://koziol.info.pl KoZa

      Hehe, no może do teledysków Dody bym tego nie porównał, ponieważ Doda po prostu nie robi tak dopracowanych materiałów. Ale z Lady Gagą już bym się chyba w sumie zgodził. ;] Tylko że ja to kupiłem. Rozumiem jednak, że Ty nie musiałeś.

      Co do 300 – ma być nowy film, bodaj prequel. Będzie jatka taka, jaką najwyraźniej obaj lubimy. :]

      Przy okazji – witam na blogu, mam nadzieję, że będziesz częściej zaglądał. :]

  • Bluesahdow

    Może komuś się spodoba – filmik na youtube z Sucker Punch i Linkin Park – New Dividehttp://www.youtube.com/watch?v=j2dlLIVD2ZY