Miesięczne archiwum: Czerwiec 2011

Spider-Man: Reign – przerwana emerytura Pajęczaka

Spider-Man Reign - okładka

Po wręcz nieprzyjemnej przeprawie przez „Wolverine – Koniec”, podchodziłem do „Reign” jak pies do jeża. Nauczyłem się, że „emerytalne” komiksy wcale nie muszą być tak ciekawe, jak bym się na zdrowy rozsądek spodziewał. Koniec superbohatera jest znacznie trudniejszym tematem od jego początku. Chociażby dlatego, że gdy staje się superbohaterem, to tak naprawdę nie jest jeszcze ani super, ani tym bardziej bohaterem. Jeśli jego początek był mało epicki – a umówmy, się ukąszenie pająka nie powala – można jeszcze wszystko naprawić. Podkolorować we wspomnieniach. Zmazać kolejnymi dokonaniami herosa. A koniec? Koniec to… cóż, koniec. Nie ma miejsca na poprawki. Czytaj dalej

Polskie granie #02 – Sniper: Ghost Warrior

Po miesiącu przerwy przyszła pora na drugi odcinek cyklu „Polskie granie”. Tym razem przygotowałem dla was materiał o Snpier: Ghost Warrior od City Interactive.

Zapraszam również do tekstu o Sniper: Ghost Warrior.

Sniper: Ghost Warrior – nie ma sprawiedliwości na tym świecie

Sniper Ghost Warrior - okładka

Świat bywa niesprawiedliwy. Nie tak znowu dawno temu pojawił się Bulletstorm, wyprodukowany przez polskie People Can Fly. To kawał naprawdę świetnej gry, o której na pewno w najbliższym czasie będę chciał Wam opowiedzieć. Polacy przygotowali nie tylko świetne, oryginalne akcje marketingowe, ale przede wszystkim sprzedawali produkt, który bronił się sam, i wnosił do skostniałego gatunku shooterów z perspektywy pierwszej osoby spory powiew świeżości. Z drugiej strony mamy zaś tytuł, którzy dziś omówimy – Sniper: Ghost Warrior od naszego rodzimego City Interactive. W tym wypadku mieliśmy wiele górnolotnych zapowiedzi, również spore ilości pieniędzy wpompowane w marketing i produkt… który sam obronić się po prostu nie miał szans. Czytaj dalej

Wiedźmin 2 – część może druga, ale wrażenia pierwsze

Wiedźmin 2 - okładka

Premiera drugiej części Wiedźmina jest bez wątpienia największym wydarzeniem w polskiej branży gier komputerowych. Tak, wiem, to truizm, ale warto się do niego odnieść, ponieważ… jak bardzo People Can Fly by się nie starało przy okazji Bulletstorma, szum podczas premiery Wiedźmina był po prostu nie do pobicia. Wydaje mi się, że nie przegnę, jeśli po prostu uznam to za fakt. Reklamy wszelkiej maści są po prostu wszędzie – pomijając ulice i internet, znajdziecie też nawet artykuły i sesje zdjęciowe powiązane z łowcą potworów w Przekroju czy Playboyu. Czy jednak całe to zamieszanie jest uzasadnione jakością samej gry? Mam za sobą pierwsze godziny zabawy i postanowiłem się podzielić z Wami swoimi wrażeniami i refleksjami. Czytaj dalej

Koniasz – Wilk samotnik, tom I, Miroslav Żamboch – mój ulubiony podróżnik-awanturnik znów w najwyższej formie

Koniasz, wilk samotnik, tom 1 - okładka

Po bardzo długiej przerwie udało mi się w końcu przysiąść, żeby napisać coś o ostatnio przeczytanej książce. Niestety, od ferii zimowych nie miałem za dużo czasu na beletrystykę, gdyż większość uwagi poświęcam albo na „Wprost” czy „Film”, albo na literaturę fachową. Mimo wszystko, w końcu wgryzłem się w najnowsze przygody jednego z moich ulubionych bohaterów, wykreowanego przez Żambocha Koniasza, i pierwszy tom mam już za sobą.

Szczerze mówiąc, obawiałem się, że czeski pisarz wyszedł już kompletnie z formy. Mimo genialnego „Na ostrzu noża”, dwa zbiory opowiadań pod wspólną nazwą „Na krawędzi żelaza” były już tylko dobre, a momentami wręcz przeciętne. Później przeczytałem takie potworki, jak „Mroczny zbawiciel” i byle jaki pierwszy tom „Agenta JFK”. „Wylęgarnia” też mi nie podeszła. Na szczęście „Wilk samotnik” smakował mi tak samo dobrze, jak wspomniane przed chwilą „Na ostrzu noża” czy wcześniejsze „Bez litości” i „Sierżant”. Czytaj dalej

Strona 1 z 41234