X-Men: Pierwsza klasa – videorecenzja filmu

Zapraszam na videorecenzję jednej z najlepszych filmowych adaptacji komiksów Marvela. Dla mnie „Pierwsza klasa” plasuje się w tej chwili na równi z pierwszym „Iron Manem”, co jest nie lada wyczynem! Miłego oglądania. :]

Tradycyjnie przygotowałem również wersję tekstową tej recenzji.

Powiązane materiały:
-X-Men: Pierwsza klasa – film też pierwsza klasa!
-Thor – videorecenzja filmu
-Jestem bogiem – videorecenzja filmu
-Sucker Punch – videorecenzja filmu
-Wojna żeńsko-męska – videorecenzja filmu
Powiązane tematy (tagi): , , , , , , ,
Dołącz do mojej grupy na FacebookuSubskrybuj mojego RSS-aŚledź mnie na TwitterzeŚledź mnie na Blipie
Jeśli podobają Ci się moje materiały, zachęcam do dołączenia się do strony Personalnego Blogu Kulturalnego na Facebooku. Możesz mnie też śledzić na Twiiterze i polskim Blipie. Jeśli chcesz być na bieżąco, proponuję subskrypcję RSS-a.
  • http://www.facebook.com/michal.mallek Michał Mallek

    Widać, że nie jesteś X-menowskim geekiem jeżeli uważasz, że fabuła pierwszej części nowej trylogii wpisuje się w starą trylogię :) Odbiega od niej w paru aspektach, tak samo jak od samego kanonu X-menów, znanego nam z komiksów i kreskówek. Jednak są to szczegóły na które zwracają uwagę najbardziej zagorzali fani mutantów.

    Co do samego filmu, to był on świetny! Mam ochotę obejrzeć go jeszcze parę razy, co rzadko mi się zdarza po jakimkolwiek filmie. Na prawdę świetna obsada, fabuła i umiejętność zaciekawienia widza. Zdecydowanie najlepszy film o X-menach, mam nadzieje, że kolejne dwie części także będą na tym poziomie :)

    • http://koziol.info.pl KoZa

      Nie, serię lubię bardzo, ale geekiem nie jestem. :] Tylko do Spider-Mana mam takie geekowe zacięcie. 

      A z ciekawości – gdzie się „Pierwsza klasa” rozjeżdża z trylogią? Bo bez odświeżenia starych filmów naprawdę nie potrafię wskazać. 

      • http://www.facebook.com/michal.mallek Michał Mallek

        Było tego trochę, nie mówię, że jakoś strasznie dużo. Byłem właśnie z grupą geeków na seansie i potem wymienialiśmy i przerzucaliśmy się między innymi nieścisłościami. Z ekspertem właśnie rozmawiasz na Facebooku, więc chyba najlepiej będzie jak się go spytasz. Ja mogę trochę kręcić lub koloryzować także :)

  • Tiszka

    Dopiero teraz  zwróciłam uwagę, że gra tam Nicholas Hoult, mój ulubieniec ze „Skins” :)  Jednak dopiero w środę przekonam się, czy to dobry wybór – średnio pasuje mi na Beasta. Jest… za chudy? Zbyt „dziewczęcy” z twarzy? Trudno mi to dokładnie określić :)

    • http://koziol.info.pl KoZa

      Myślę, że jak zobaczysz, jak fabularnie została rozwiązana kwestia Beasta, to koncepcja przypadnie Ci do gustu. :]

      • Tiszka

        Seans za mną. Muszę przyznać, że film zrobił na mnie spore wrażenie – był o wiele lepiej zrealizowany niż poprzednie części, efekty specjalne powalały (może poza „falą dźwiękową” :P), a wykorzystanie motywu kryzysu kubańskiego mnie urzekło :) Nie ma jednak róży bez kolców – kto pozwolił im zrobić kobietę z Angela?! W serii Marvela Angel miał na imię Warren i miał anielskie skrzydła (stąd nick). Inne odstępstwa od kanonu jestem w stanie przeżyć, ale za to konkretne mam ochotę urywać głowy :P

        Sam film, jako film, oglądało się naprawdę świetnie. Aktorzy (jednak poza Houltem, niestety) byli dobrani rzeczywiście dobrze, dowcipy o łysieniu Xaviera były urocze :P I scena z Wolverinem zmusza mnie do ponownego obejrzenia Origin :)