Miesięczne archiwum: Lipiec 2011

„Venom / Carnage” – uczta dla fanów Spider-Mana i symbiontów

Venom Carnage

Który z arcywrogów Spider-Mana jest Waszym ulubionym? Niestrudzony Doctor Octopus? Sprawca licznych tragedii, Zielony Goblin? Czy może największa sknera po tej stronie Manhattanu, J. Jonah Jameson? Moim typem zawsze był Venom. Mimo że to nie on dorwał Gwen Stacy, mimo że to nie on zabił ciotkę May, mimo że nie miał związku ze śmiercią wuja Bena… To właśnie on jest mroczną stroną duszy Petera Parkera. Jest silniejszy, masywniejszy, szalony i bez skrupułów. Właśnie dlatego zawsze chętnie łapię za komiksy z jego udziałem. A jeśli w historię zamieszany jest również Carnage, to istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że będę w siódmym niebie. Tak było właśnie w przypadku „Venom vs. Carnage”. Czytaj dalej

Superman: Doomsday – umarł król, niech żyje król

Superman - Doomsday - okładka

„Doomsday” to pierwsza z serii bardzo licznych animacji powstałych na podstawie komiksów od DC, które postanowiłem obejrzeć. Jako że miałem do wyboru bodaj z kilkanaście tytułów, padło właśnie na ten – z jednego, konkretnego powodu. Otóż, wiedziałem, że Doomsday był przyczynkiem do tak epickich tytułów, jak „The Death of Superman” czy „Funeral for a friend” (zresztą, istnieje kapela, która swoją nazwę zaczerpnęła właśnie z tego drugiego komiksu). Uznałem więc, że to dobry start. Zastrzegam przy okazji, że nie jestem żadnym specem od DC. Co się tyczy Supermana - czytałem parę komiksów, między innymi te wspomniane powyżej, oglądałem kreskówkę, jak byłem mały, pamiętam serial „live action”, który drzewiej leciał na Polsacie, i, oczywiście, widziałem filmy. Ale w zawiłościach chronologii romansów, zdrad, śmierci i zmartwychwstań zupełnie się nie orientuję, więc do tematu podchodziłem jako zupełny laik. Czytaj dalej

Fallout – staruteński plakat odkopany w otchłani internetu

Fallout - poster mini

Są takie rzeczy, które przywołują falami nostalgiczne wspomnienia. Dokładnie czymś takim jest stary plakat Fallouta, który został mi ostatnio podesłany przez kolegę (dzięki, OsaX). Został on odkopany przez fanów Fallouta i, co ciekawe, dostępny jest w naprawdę wysokiej rozdzielczości. W rozwinięciu wpisu znajdziecie jego powiększoną wersję, a pod tym adresem edycje w rozmiarach niemalże gigantycznych. A co przedstawia sam plakat? To bardzo wczesna reklama mojej ukochanej gry cRPG, czyli pierwszego Fallouta. Można nawet zaobserwować, jak się zmienił koncept twórców do czasu wydania ostatecznego produktu. Supermutanty wyglądają trochę, jak krzyżówka Wolverine’a z Hulkiem, zaś główny bohater odziany jest chyba w Power Armora v0.2. Zresztą, sami zobaczcie i oceńcie – zapraszam do rozwinięcia wpisu. Czytaj dalej

Koniasz – Wilk samotnik, tom II, Miroslav Żamboch – czy to na pewno tom drugi?

Koniasz Wilk Samotnik tom 2 Miroslav Żamboch

Podczas jednego z wakacyjnych wyjazdów przeczytałem w końcu drugi tom przygód Koniasza w opowieści zatytułowanej „Wilk samotnik”. Niestety, przez zabieg zastosowany przez Fabrykę Słów, tak naprawdę nie mam za bardzo o czym pisać. Czemu? Otóż, już po przeczytaniu pierwszych kilku stron czuć, że wcale nie jest to tom drugi rozbudowanej powieści, a dalej ten sam tom pierwszy książki, która powinna być sprzedawana w jednym kawałku. Jeśli powieść jest dzielona na tomy, w przeważającej większości przypadków czemuś to służy, a pojedyncze części tworzą w jakimś stopniu autonomiczną całość. W tym wypadku mamy do czynienia po prostu z dosyć długą książką rozbitą na dwie niezbyt długie książki. Za jedyne 70 zł łącznie. Wiem, nikt nie kazał mi kupować, ale nie zmienia to faktu, że czuję niesmak. Nie pierwszy zresztą raz – rozwodziłem się już nad tym tematem przy okazji sagi „Upiór Południa” Mai Lidii Kossakowskiej, ale w tamtym przypadku, mimo że tomy były naprawdę krótkie, miały przynajmniej pewną autonomię. Czytaj dalej

Historia przemocy – Przyzwoity przestępca

Historia przemocy - plakat

Tom Stall wiedzie życie spokojne i ułożone. Uchodzi za wzór wszelkich cnót obywatelskich, na co sobie zasłużył, prowadząc nienaganny bar, w którym stołują się niemalże wszyscy mieszkańcy miasta oraz będąc przykładnym ojcem rodziny. Ma wkraczającego w okres dojrzałości syna, Jacka, i młodziutką córkę, Sarah – prawdziwe oczko w głowie kochających rodziców. Do tego może się również poszczycić przepiękną żoną, za którą oglądają się wszyscy mężczyźni w okolicy… Omal bym nie zapomniał o jeszcze jednej ważnej części życia Toma. Ma on również swoją… przeszłość.

Życie człowieka może się czasem obrócić o 180 stopni przez jeden głupi zbieg okoliczności. Lub – jeśli ktoś tak woli – przez zrządzenie losu. Pewnego dnia do baru Toma zawitało dwóch gentlemanów poszukiwanych w kilku stanach za wielokrotne morderstwa. Ich jedynym celem było oczywiście zdobycie funduszy na dalszą podróż po Ameryce – nie spodziewali się jednak, że napotkają opór. Gdy tylko pierwszy z nich wyjął broń, został natychmiast powalony przez właściciela lokalu, uzbrojonego jedynie w dzbanek kawy. Los drugiego był jeszcze mniej ciekawy, gdyż skończył naszpikowany ołowiem z broni partnera. Tom został jednogłośnie okrzyknięty lokalnym bohaterem. Były światła, kamery, zdjęcia i pytanie: „Kto go nauczył zabijać?”. Sytuacja jeszcze bardziej się skomplikowała, gdy bar odwiedziło dwóch mężczyzn w czarnych garniturach. Jeśli wierzyć ich słowom, Tom wcale nie jest tym, za kogo się podaje… Czytaj dalej

Strona 1 z 3123