Ostatnio mam szczęście do dobrze nakręconych horrorów. Choć „Przypadek 39″ nie jest tak solidnie zrobiony, jak „Naznaczony”, o którym niedawno wspominałem na miniblogu, to mimo wszystko dobrze się go oglądało. Zaskoczyła mnie między innymi świetna obsada – Renée Zellweger, Bradley Cooper oraz Ian McShane to naprawdę solidne marki w aktorskim świecie i w tej produkcji również było to czuć. Co więcej, jestem pod sporym wrażeniem roli dziecięcej - Jodelle Ferland była co najmniej… niepokojąca.
Jeśli macie ochotę na przyzwoity horror, który bardziej buduje atmosferę niż straszy, „Przypadek 39″ to niezły wybór. Nie powala, ale pozwala miło spędzić czas.
A na mojej liście 104 filmów jest to pozycja z numerem 170. :]
Powiązane materiały:-Naznaczony













Pingback: Przypadek 39 – ojejku jejku | Res Publica Cynica