Tak jak Marvel ma masę dobrych pomysłów na filmy aktorskie na podstawie swoich komiksów, tak DC naprawdę bryluje w zakresie animacji. Nie dość, że często mają lepszą fabułę od produkcji „live action” (vide naprawdę dobry „Superman – Doomsday”), to i potrafią zainteresować postaciami, o których wcześniej nie miało się większego pojęcia. W przeciwieństwie do bardzo wysokobudżetowych produkcji, mogą sobie pozwolić na popularyzowanie bohaterów mniej znanych. Takim właśnie ruchem jest seria „DC Showcase”, z której miałem okazję oglądać krótkometrażówkę o niejakim Shazamie, znanym też jako Captain Marvell.
Konstrukcja fabuły jest bardzo prosta i ma jeden cel – zapoznać widzów z genezą i ogólną charakterystyką postaci Kapitana Marvella. Poznajemy młodego Billy’ego Batsona w okresie, kiedy jeszcze nie myślał, że może zostać prawdziwym superbohaterem, takim jak Superman. Jak się jednak szybko okazuje, ostatnie lata jego nieprostego życia były testem sprawdzającym. Niejaki Shazam, czarodziej zamieszkujący na Ziemi, szukał należytego następcy, który potrafiłby wykorzystać swoją moc do czynienia dobra. I przy okazji powstrzymałby „poprzedniego następcę”, tytułowego Czarnego Adama, który okazał się gustować raczej w sprawianiu bliźnim odpowiednio pokaźnego cierpienia. Oczywiście, żeby uatrakcyjnić animacje, nie mogło zabraknąć gościnnego występu Supermana, na co wskazuje zresztą sam tytuł.
Animacja prezentuje niemalże najwyższy możliwy poziom i daleko odstaje od prostej kreski i „blokowości” postaci, które znamy między innymi z animowanego serialu o Supermanie, jak i – w lekko innej formie – z przytaczanego już filmu „Doomsday”. Pozytywnie zaskoczyły mnie również choreografie walki, które są dynamiczne i ładnie zmontowane – co ciekawe, naprawdę potrafią zbudować lekkie napięcie. Tego typu produkcje pokazują, ile ciekawych walorów – tak artystycznych, jak i fabularnych – można wycisnąć z superbohaterskiego tematu. Kolejnych części „DC Showcase” zdecydowanie będę wyglądał na horyzoncie – to jeden z przyjemniejszych sposobów na poznawanie mniej popularnych superbohaterów, jaki mógłbym sobie wyobrazić.
Powiązane materiały:-Superman: Doomsday – umarł król, niech żyje król
-Trzecia cywilizacja, Adam Wiśniewski-Snerg – wrażenia z lektury















Pingback: DC Showcase: Catwoman – Kobieta kot w świetnej formie | JustKoZ