Archiwum kategorii: Filmy

Noc Kina w Multikinie (i kwestia maratonów)

NocKina

Multikino ma aktualnie zdecydowane pierwszeństwo, jeśli chodzi o wymyślanie ciekawych inicjatyw kinematograficznych czy też akcji w pomysłowy sposób wykorzystujących wielki, srebrny ekran. Było można już obejrzeć koncert Queen z Montrealu, posłuchać U2 i wielu innych zespołów. Było można pograć w Halo – bodaj – Reach i kilka innych tytułów. Była masa zwykłych maratonów filmowych, były bilety po 10 złotych. I jest też coroczna Noc Kina.

Dzięki tej inicjatywie możecie w ciągu jednej nocy nadrobić wiele filmów, które z jakichś powodów ominęliście w ciągu ostatnich 12 miesięcy. Kupujecie karnet i wraz z nim możecie wybrać się na dowolną konfigurację seansów. Dla przykładu, w tym roku było 11 różnych tytułów i tylko od widza zależało, na których salach ową noc chce spędzić. Czytaj dalej

Maczeta – tylko doskonały?

Machete

„Maczeta” to chyba jedyny film, na który w tym roku czekałem. OK, był jeszcze „Iron Man 2”, który niestety w mojej opinii był „jedynie” dobry. Kiedy trzy lata temu oglądałem trailer z Dannym Trejo w roli głównej, emitowany przed pokazami „Planet Terror”, nie myślałem, że ten film powstanie. Obstawiałem, że Rodriugez wraz ze swoją ekipą zrobili świetny, klimatyczny żart i tyle. A później się okazało, że to nie był żart, zaś moje oczekiwania względem tej produkcji wywindowały się w okolice nieboskłonu.

Czytaj dalej

Maczeta – tylko doskonały?

Machete

„Maczeta” to chyba jedyny film, na który w tym roku czekałem. OK, był jeszcze „Iron Man 2”, który niestety w mojej opinii był „jedynie” dobry. Kiedy trzy lata temu oglądałem trailer z Dannym Trejo w roli głównej, emitowany przed pokazami „Planet Terror”, nie myślałem, że ten film powstanie. Obstawiałem, że Rodriugez wraz ze swoją ekipą zrobili świetny, klimatyczny żart i tyle. A później się okazało, że to nie był żart, zaś moje oczekiwania względem tej produkcji wywindowały się w okolice nieboskłonu.

Czytaj dalej

Dla niej wszystko – właśnie tyle dał z siebie Russell Crowe

dla niej wszystko

Russell Crowe zajmuje w moim osobistym rankingu aktorów bardzo specyficzną pozycję. Z jednej strony nie lubię go w ten najbardziej ludzki ze sposobów – po prostu nie wzbudza mojej sympatii. Z drugiej zaś strony, podziwiam go jako aktora i jestem fanem jego talentu. Poza tym, gdy odejdzie już stara gwardia na czele ze Stallonem, poza Crowem nie zostanie wielu prawdziwych mężczyzn w Hollywood. Oczywiście, to aktorzy zupełnie różni gatunkowo, ale postawności, charakteru i błysku szaleństwa w oku nie sposób im odmówić. Zaś „Dla niej wszystko” to kolejny dowód na to, że Crowe jest po prostu geniuszem. Czytaj dalej

Dla niej wszystko – właśnie tyle dał z siebie Russell Crowe

dla niej wszystko

Russell Crowe zajmuje w moim osobistym rankingu aktorów bardzo specyficzną pozycję. Z jednej strony nie lubię go w ten najbardziej ludzki ze sposobów – po prostu nie wzbudza mojej sympatii. Z drugiej zaś strony, podziwiam go jako aktora i jestem fanem jego talentu. Poza tym, gdy odejdzie już stara gwardia na czele ze Stallonem, poza Crowem nie zostanie wielu prawdziwych mężczyzn w Hollywood. Oczywiście, to aktorzy zupełnie różni gatunkowo, ale postawności, charakteru i błysku szaleństwa w oku nie sposób im odmówić. Zaś „Dla niej wszystko” to kolejny dowód na to, że Crowe jest po prostu geniuszem. Czytaj dalej