Archiwum kategorii: Przegląd animowanych szortów

Przegląd animowanych szortów #3 – „Millhaven”, „9″ oraz „Harvie Krumpet”

Harvie Krumpet

Po bardzo długiej przerwie, przyszła pora by ponownie przyjrzeć się animowanym szortom. Miałem od nich dosyć długą przerwę, ale ostatnio znów zacząłem nadrabiać zaległości. Wyszperałem dla Was trzy tytuły, które uważam za zdecydowanie warte obejrzenia. Ogólnie rzecz biorąc, dzisiejszy przegląd minie nam pod znakiem psychodelii. Może nie takiej, jaką może niektórzy znają z serii „Salad Fingers”, ale i tak gwarantuję Wam mocne przeżycia. Kolejne animacje będą stopniowane – od największego hardcore’u po klimaty relatywnie lekkie. Podkreślam – relatywnie.

Zaczynamy! Czytaj dalej

Przegląd animowanych szortów #2: „Pigeon: Impossible”, „Zapping” oraz „Jumpstart”

Pigeon Impossible - plakat

Witajcie w drugim odcinku przeglądu animowanych szortów!

Niestety, sesja właśnie się u mnie zaczęła i przez jakieś trzy, cztery tygodnie będzie trwała w najlepsze. Dlatego też na drugą część cyklu wybrałem filmiki, przy których można miło odpocząć (na „po-sesji” mam przygotowane też takie, nad którymi można trochę pomedytować). Animacje będą trzy „Pigeon: Impossible”, „Zapping” oraz „Jumpstart”. Dobrałem je według dwóch kluczy. Po pierwsze, jak już wspomniałem, nie zwierają neuronów. Po drugie, żadna z nich nie została stworzona przez gigantów – ani Pixar, ani Dreamworks nie maczały w nich palców. Czytaj dalej

Przegląd animowanych szortów #1: Kiwi! oraz ChubbChubbs razy dwa

Przegląd animowanych szortów 1 - Kiwi, ChubbChubbs

Animacje są jak kremówki. A wszyscy lubią kremówki, nie? Ostatnio zainteresowałem się tematem animowanych szortów. Zawsze bardzo je lubiłem – szczególnie, jeśli umilały czas w kinie, przed seansem jakiejś produkcji pełnometrażowej. Oczywiście, po zapytaniu wujka Google’a, okazało się, że widziałem tylko malutką kroplę w morzu szortów i postanowiłem tę zaległość nadrobić. A że większość filmików jest dostępna na YouTube’ie? Tym lepiej! I tym łatwiej. Pomyślałem więc, że w miarę regularnie będę serwował Wam przeglądy szortów na swoim blogu. Postaram się dobierać wybrane filmy w możliwie najlepszej jakości, żebyście oczu sobie nie pokaleczyli (a czasem można, oj można).

Na pierwszy rzut leci więc absolutnie fenomenalna animacja „Kiwi!”. Prosta i w tej prostocie piękna. Dalej w kolejce są obydwa filmiki z ChubbChubbsami w roli główniej – „The ChubbChubbs” oraz „ChubbChubbs save Xmas”. O ile ta pierwsza podobała mi się bardzo, o tyle ta druga jest już po prostu przeciętna (choć też ma swoje momenty). Warto tu zaznaczyć, że mimo konwencji podobnej do pixarowej, autorzy pracowali dla Sony. Czytaj dalej

Strona 1 z 11