Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
- Dziewczyna w czerwonej pelerynie - rozwiązanie konkursu - Najwyższa pora na ogłoszenie wyników w konkursie z filmem na ...
- Konkurs na nazwę programu na Gaminator.tv - wyniki! - Doombek w dzisiejszym Co?Dzienniku! właśnie ogłosił wyniki ogłoszonego niedawno konkursu ...
- Mechanik (2011) - Na wstępie, trzeba ustalić fakty. To nie mroczny "Mechanik", w ...
Ostatnie komentarze
- DD o Angel-A – I’m on a mission from God
- KoZa o Biały Orzeł… a może macie pytania do twórców?
- DD o Biały Orzeł… a może macie pytania do twórców?
- DD o Biały Orzeł – O pierwszym polskim, staroszkolnym superbohaterze i problemie z jego oceną
- KoZa o Konkurs z yerba mate od Yerbaciarni Terere – wyniki!
- Rafał Kawulak o Konkurs z yerba mate od Yerbaciarni Terere – wyniki!
- Anonim o Biały Orzeł – O pierwszym polskim, staroszkolnym superbohaterze i problemie z jego oceną
- Hitokiri o Konkurs z yerba mate od Yerbaciarni Terere – wyniki!
- KoZa o Batman: Under the Red Hood – Wysypuje flamastry z tornistra
- KoZa o Assassin’s Creed – Rach, ciach, skok, salto i… gleba, w piach…
Licznik obejrzanych filmów
Licznik książek
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 213Odsłon dzisiaj:
- 229Gości dziennie:
Archiwum kategorii: Gry
Zombie Driver – Dobry polski odmózg
Zawsze byłem fanem niemalże wszystkiego, co związane z zombie. Filmy o żywych trupach to obowiązkowy punkt każdego szanującego się maratonu z horrorami, a gry o osobach umarłych, ale ciągle na chodzie na ogół gwarantowały masę niezłej rozwałki, niekoniecznie na wysokim poziomie. Z wiekiem zaś coraz bardziej polubiłem tytuły, które pozwalają na półgodzinną odskocznię od akurat wykonywanej pracy. Na styku tych dwóch zakresów znajduje się gra, którą dziś się zajmiemy. Zombie Driver.
Mimo iż gra studia EXOR Studios została wydana tylko po angielsku, jest to nasz rodzimy produkt. Szczerze mówiąc, przez długi czas nie miałem o tym pojęcia i dowiedziałem się tylko przypadkiem. Nie jest to może, co prawda, produkcja, która zapisała się złotymi zgłoskami w annałach komputerowej rozrywki, ale po licznych aktualizacjach stała się odmózgiem wartym rozważenia, w szczególności, jeśli akurat trafi się na promocję na Steamie. Czytaj dalej
Fallout 2 – Uniwersalny Żołnierz, czyli jak stworzyć prawdziwego zabijakę
Po skończeniu zabawy z pierwszą częścią Fallouta, każdemu przychodzi wreszcie chęć na przejście „dwójki”. Mogłoby się wydawać, że te dwie gry są zasadniczo identyczne pod względem mechaniki i różnią się tylko przedstawioną w nich historią. Jak się jednak okazuje – nie wszystkie sztuczki czy taktyki z jedynki sprawdzają się tak dobrze w kontynuacji. I dobrze, gdyż o ile więcej przyjemności jest w wymyślaniu nowej wersji Uniwersalnego Żołnierza niż stosowaniu starej, prawda? Przedstawiam państwu build dla postaci Universal Soldier MK II.
Gears of War 3 – O grze inaczej, czyli porozmawiajmy o fabule
Mimo że sprzedałem Xboxa 360, pozostały pewne gry, które miałem nadzieję jeszcze kiedyś mieć okazję przejść. Najważniejszym z takich tytułów było zdecydowanie „Gears of War 3″. W jedynce się zakochałem, w dwójkę grałem z miłą chęcią, a biorąc pod uwagę tendencję do ciekawego poszerzania fabuły w kolejnych odsłonach, liczyłem, że trójka wyrwie mnie z butów. I wyrwała prawie tak dobrze, jak się tego spodziewałem.
Zanim przejdziemy do dania głównego, zaznaczę, iż będzie to dosyć specyficzna recenzja gry. Czemu? Ponieważ skupimy się głównie na fabule. Ponownie: czemu? Ponieważ formuła rozgrywki się nie zmieniła. A co się dzieje, jeśli kiedyś owa formuła była idealna i się zmienia? Tak jest, nadal pozostaje idealna. Czytaj dalej
StarCraft II i… muzyczny przegląd (twórczości fanów)
Nie wiem, z czego dokładnie wynika ten fenomen, ale – głównie – amerykańskim graczom nie sposób odmówić niesamowitej kreatywności. Tworzą repliki popularnych gadżetów, przebierają się za ulubione postacie, kręcą filmy i… nagrywają muzykę. Czasem są to kompozycje całkowicie oryginalne, częściej covery popularnych hitów. Od dawna znałem wiele ciekawy, niszowych wykonań. Ostatnio jednak trafiłem na całą masę nowych i pomyślałem, że najwyższa pora zebrać wszystko w jednym miejscu i zaprezentować Wam moje ulubione pozycje. Ostrzegam, że humor często – ba, prawie zawsze! – jest bardzo niszowy, ale też osobom wtajemniczonym poniższe materiały powinny zapewnić naprawdę dużo śmiechu. A nawet jeśli nie znacie StarCrafta II, to dajcie szansę kilku kawałkom, gdyż część z nich jest naprawdę wyśmienicie przygotowana! Czytaj dalej
Dark Void – Nie lubię, gdy potencjał leci do kosza…
Dark Void zapowiadał się sztampowo i marnie. Samotny pilot Will, kosmici, Trójkąt Bermudzki, litości… Pierwsze odpalenie sprawiło jednak, że nabrałem nadziei na coś całkiem strawnego. Przyzwoita warstwa strzelankowa, ciekawy pomysł z plecakiem odrzutowym – mogło z tego być coś ciekawego. Niestety, w ogólnym rozrachunku twórcy postawili jednak na sztampę i miernotę.
Jako się rzekło, wcielamy się w pilota Willa. Szykował mu się kolejny rutynowy lot przez Trójkąt Bermudzki, w którego klątwę zupełnie nie wierzył. Jak się jednak szybko okazało, zamiast zwykłej pasażerki, miała mu towarzyszyć… jego była dziewczyna. Czyli klątwa jednak istniała, to po prostu musiało się źle skończyć. I faktycznie – tak też się stało. Samolot się rozbił, drugi z załogantów miał to szczęście, że jednak nie przeżył, a nasza dwójka wpakowała się ratowanie świata. Denat musiał być wdzięczny łaskawemu losowi, że te atrakcje go ominęły.
Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.











