Archiwum kategorii: Recenzje gier

Zombie Driver – Dobry polski odmózg

Zombie Driver cover

Zawsze byłem fanem niemalże wszystkiego, co związane z zombie. Filmy o żywych trupach to obowiązkowy punkt każdego szanującego się maratonu z horrorami, a gry o osobach umarłych, ale ciągle na chodzie na ogół gwarantowały masę niezłej rozwałki, niekoniecznie na wysokim poziomie. Z wiekiem zaś coraz bardziej polubiłem tytuły, które pozwalają na półgodzinną odskocznię od akurat wykonywanej pracy. Na styku tych dwóch zakresów znajduje się gra, którą dziś się zajmiemy. Zombie Driver.

Mimo iż gra studia EXOR Studios została wydana tylko po angielsku, jest to nasz rodzimy produkt. Szczerze mówiąc, przez długi czas nie miałem o tym pojęcia i dowiedziałem się tylko przypadkiem. Nie jest to może, co prawda, produkcja, która zapisała się złotymi zgłoskami w annałach komputerowej rozrywki, ale po licznych aktualizacjach stała się odmózgiem wartym rozważenia, w szczególności, jeśli akurat trafi się na promocję na Steamie. Czytaj dalej

Zuma Deluxe – Zuma – po prostu

Zuma Xbox 360

Zuma – tytuł, który wielu graczom kojarzy się z zarwanymi nocami. Wbrew pozorom nie jest to żaden eRPeG, massive on-line shooter czy RTS, lecz… gra logiczna. Za to jaka! W ciągu kilku lat została wielokrotnie nagrodzona, doczekała się kilku raczej przeciętnych klonów i trafiła na astronomiczną liczbę platform. W tym również na microsoftowe Xpudełko za pośrednictwem Xbox Live Arcade.

Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy muszą znać tego klasyka, więc małe streszczenie zasad zdecydowanie tej grupie czytelników się należy. Otóż, Zuma jest sztandarowym przykładem gry logicznej. Wcielając się w postać kamiennej żaby (no co? To i tak mniejszy hardcore od szczerbatej łopaty z Viva Pinata, nie?), mamy za zadanie obronić naszą pozycję, która jest szturmowana przez krwiożercze kulki. No dobra, po prostu kulki. Grunt, że naszym celem jest układanie ciągów przynajmniej trzech kulek tego samego koloru, co powoduje ich zniknięcie. Korzystając z rozmaitych power-upów i tworząc coraz bardziej zakręcone ciągi combosów, musimy wytrzymać tak długo, aż wrednym azteckim bogom skończy się zapas kamieni. Oczywiście, w trybie „survival” bogowie mają najwyraźniej sakiewkę bez dna tudzież naprawdę sprawne kamieniołomy, co dla naszej żaby bywa śmiertelnie frustrujące. Dosłownie.

Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.

Strona 28 z 28« Pierwsza...22232425262728