Archiwum kategorii: Ciekawe portale

LubimyCzytac.pl – internetowa oaza miłośników literatury wszelakiej?

LubimyCzytac-pl

Jakiś czas temu pisałem Wam o portalu Fanstasta.pl, który umożliwia ocenianie i katalogowanie przeczytanych i posiadanych książek, należących do szerokiego nurtu fantastyki. Niedługo po publikacji owego wpisu postanowiłem jednak zarejestrować się na również LubimyCzytac.pl. Skończyło się tym, że znów przez pół nocy odhaczałem przeczytane książki i segregowałem je na wirtualnych półkach.

Zawsze w przypadku tego typu serwisów społecznościowych ciśnie mi się na klawiaturę porównanie do Filmwebu. W przypadku LubimyCzytac.pl jest to zresztą porównanie całkiem trafne. Drugi z portali, będący jeszcze w fazie beta, a dostępny od końca zeszłego roku kalendarzowego, siłą rzeczy nie posiada jeszcze tak potężnej bazy danych, ani puli użytkowników. Jeśli jednak chodzi o wachlarz funkcjonalności – te najważniejsze się pokrywają, a nawet rzekłbym, że LubimyCzytac.pl może się pochwalić kilka swoimi, ciekawymi patentami. Czytaj dalej

Fantasta.pl – ciekawy portal dla wielbicieli fantastyki

Fantasta.pl

Przeglądając dziś po raz drugi zasoby Internetu traf… OK, tak naprawdę zobaczyłem to na Facebooku Pablosa. Ekhm… spytacie zapewne „co?”, prawda? Wybaczcie lekki chaos wypowiedzi, pora już tak późna, że aż wczesna. Otóż, zachęcam do odwiedzenia tegoż miejsca. Portal nazywa się Fantasta.pl i jest – powiedzmy – takim Filmwebem o literaturze fantasy/S-F.

Szukałem podobnego miejsca od jakiegoś czasu. Jako że mam manię katalogowania najróżniejszych rzeczy (ponownie – casus Filmwebu i, aktualnie, 1333 filmy na liczniku), chciałem też uporządkować przeczytaną przez siebie literaturę fantastyczną. W zakresie innych gatunków nie mam takich zapędów, nie wiedzieć czemu.

Swoją drogą, może ktoś z Was zna jakiś podobny tematycznie i funkcjonalnie serwis? Fantasta.pl zauroczył mnie idealnie pasującym mi zakresem tematycznym, ale trzeba też uczciwie powiedzieć, że ma poważne braki w funkcjonalnościach, a designem wygląda na jakieś Web 1.5 (a biorąc pod uwagę, że coś takiego nie istnieje – na Web 1.0). Brakuje choćby tak idiotycznie oczywistej funkcji, jak „dodaj do znajomych”. Żeby wejść do profilu kumpla – tu: Pablosa – musiałem najpierw wyświetlić jakąś książkę, którą czytał, a dopiero później mogłem przejść do jego wirtualnej biblioteczki, żeby podpatrzyć, jakie tytuły ma na koncie. Czytaj dalej

Strona 1 z 11