Archiwum kategorii: Recenzje książek

Liżąc ostrze, Jakub Ćwiek – recenzja

Liżąc ostrze - Jakub Ćwiek - okładka książki

Opowiadania i powieści Jakuba Ćwieka mają to do siebie, że nie zmuszają czytelnika do czekania na ten wymarzony moment, kiedy wreszcie zacznie się dziać coś konkretnego. Nie ma taryfy ulgowej – już od pierwszej strony zostałem wciągnięty w wir wartkiej akcji, przeplatanej świetnie napisanymi dialogami i dobrze przemyślanymi epizodami, budującymi napięcie. „Liżąc ostrze” należy do tego typu powieści, których nie powinno się zaczynać wieczorem, gdyż ma się wtedy gwarantowany maraton czytelniczy do bladego świtu.

Domyślacie się zapewne, że główny bohater nie miał w tej powieści lekko, prawda? Kacper Drelich – bo tak nazywa się facet, którego cierpień jesteśmy świadkami podczas lektury – przeżywa właśnie najgorszy dzień swojej kariery. Akcja została spalona, a on – zgarnięty przez członków gangu – właśnie jest przesłuchiwany. I to brutalnie. Całe szczęście lata w policji nie dają o sobie zapomnieć – z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Przypuszczam jednak, że Drelichowi nawet w najgorszych koszmarach się nie śniło, dokąd to wyjście będzie prowadziło. Brawurowa ucieczka z rąk przestępców będzie naprawdę brzemienna w skutki. W ciągu kilkunastu godzin na szali zostanie położone nie tylko jego życie, ale i jego bliskich. Czytaj dalej

Negocjacje, Robert A. Rządca, Paweł Wujec – wrażenia z lektury

Negocjacje

W ramach przygotowywania się do zaliczenia z negocjacji, zdarzyło mi się przeczytać całkiem przyjemny w odbiorze podręcznik. O ile uważam, że podobne, miękkie umiejętności powinno się nabywać poprzez ich trenowanie, o tyle dobrze jest czasem jednak zapoznać się również z literaturą fachową.

Jeśli chcielibyście sobie, podobnie jak i ja chciałem, uporządkować wiedzę związaną ze skutecznym rozwiązywaniem problemów drogą werbalną, polecam książkę autorstwa Roberta A. Rządcy i Pawła Wujca pod wiele mówiącym tytułem „Negocjacje”. Pozycja jest napisana w sposób naprawdę miły i przystępny. Jeśli też nie trawicie literatury fachowej z jednej strony traktującej o umiejętnościach miękkich – takich, jak sztuka „dogadywania się” – a jednak napisanych w sposób maksymalnie utrudniony, „naukowy” i zniechęcający… nie martwcie się, dobrze trafiliście, ta pozycja taka nie jest. Czytaj dalej

Niewidoczni Akademicy, Terry Pratchett – wrażenia z lektury

Niewidoczni Akademicy - Terry Pratchett - okładka książki

Po kolejnych książkach Terry’ego Pratchetta zacząłem ostatnimi czasy oczekiwać coraz więcej. Co ciekawe, nie jestem wielkim fanem Niewidocznego Uniwersytetu – wolę, gdy magowie Świata Dysku pojawiają się jako dopełnienie innych powieści niż jako postacie pierwszoplanowe. Choć de facto w przypadku „Niewidocznych Akademików” to nie sami czarodzieje grają pierwsze skrzypce, a… ich pracownicy. Panienki z Nocnej Kuchni i ekipa od… ściekania świec. Takiego profesjonalnego, żeby był idealny zaciek tylko po jednej stronie świecy.

W Ankh-Morpork mają się niedługo rozegrać pierwsze mistrzostwa piłki nożnej. Powodów jest wiele – magowie mają w tym swój interes, gdyż tradycja wymaga od nich… wystawienia drużyny. Lord Vetinari z kolei poczuł potrzebę, by nadać chaotycznym ulicznym rozgrywkom uporządkowaną formę, dokładnie tak, jak zrobił to wcześniej w przypadku złodziei. W tym całym harmidrze pojawiają się również krasnoludzcy projektanci mody, uberwaldcy politycy i pewien zabłąkany goblin, który urodził się do wielkich czynów. Czytaj dalej

Nim zapadnie ciemność – czyli najlepsza część StarCraft Archive

Nim zapadnie ciemność, Tracy Hickman - okładka

„Speed of Darkness” jest czwartą, ostatnią częścią starcraftowego cyklu „Archive”. O ile poprzednie części zachowywały chronologiczną kolejność – mimo braku bezpośredniego związku między wydarzeniami – o tyle „Nim zapadnie ciemność” cofa się w czasie do pierwszej kampanii znanej z gry. Tym razem nie będzie wielkich, epickich batalii. Tym razem będzie zapis smutnego żywota oddziału konfederackich Marines, który trafił na Mar Sarę dokładnie wtedy, kiedy Zergowie byli już niemożliwi do pokonania.

Głównym bohaterem jest tym razem niejaki Ardo. W szeregi Marines nie został wcielony całkowicie dobrowolnie – jego rodzinna planeta została najechana przez Zergów, a on jest jednym z nielicznych ocalałych. Zdołał przeżyć masakrę dzięki pomocy Konfederacji i teraz musi spłacić swój dług. Jedną z okazji po temu jest właśnie misja na Mar Sarze, gdzie wraz z niedużym oddziałem musi przechwycić jakieś urządzenie, na którym bardzo zależy mocodawcom. Czytaj dalej

Nocarz, Magdalena Kozak – recenzja

Nocarz, Magdalena Kozak - okładka książki

Do tego tekstu napisałem również komentarz odautorski – warto do niego zajrzeć przed przystąpieniem do lektury, gdyż niniejszy tekst posiada pewne tło historyczne. :]

Czy recenzent, piszący same peany o powieści debiutującej na księgarskim rynku autorki, nie wydaje wam się podejrzany? Czy nie patrzycie na niego z ukosa, zastanawiając się, gdzie trzyma kluczyki od swojego nowego Ferrari? Albo czy ma jakieś konto w szwajcarskim banku? Pewnie jak bym nie odpowiedział na zarzuty – nie uwierzylibyście mi. Cóż począć – sam się w tę niewygodną sytuację wpakowałem. Ale skąd miałem wiedzieć, że sięgając po „Nocarza” stracę całą noc, a później będę siedział nad klawiaturą, zastanawiając się, jak subtelnie zakamuflować swój zachwyt? Czytaj dalej

Strona 7 z 15« Pierwsza...45678910...Ostatnia »