Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
- Dziewczyna w czerwonej pelerynie - rozwiązanie konkursu - Najwyższa pora na ogłoszenie wyników w konkursie z filmem na ...
- Konkurs na nazwę programu na Gaminator.tv - wyniki! - Doombek w dzisiejszym Co?Dzienniku! właśnie ogłosił wyniki ogłoszonego niedawno konkursu ...
- Mechanik (2011) - Na wstępie, trzeba ustalić fakty. To nie mroczny "Mechanik", w ...
Ostatnie komentarze
- DD o Angel-A – I’m on a mission from God
- KoZa o Biały Orzeł… a może macie pytania do twórców?
- DD o Biały Orzeł… a może macie pytania do twórców?
- DD o Biały Orzeł – O pierwszym polskim, staroszkolnym superbohaterze i problemie z jego oceną
- KoZa o Konkurs z yerba mate od Yerbaciarni Terere – wyniki!
- Rafał Kawulak o Konkurs z yerba mate od Yerbaciarni Terere – wyniki!
- Anonim o Biały Orzeł – O pierwszym polskim, staroszkolnym superbohaterze i problemie z jego oceną
- Hitokiri o Konkurs z yerba mate od Yerbaciarni Terere – wyniki!
- KoZa o Batman: Under the Red Hood – Wysypuje flamastry z tornistra
- KoZa o Assassin’s Creed – Rach, ciach, skok, salto i… gleba, w piach…
Licznik obejrzanych filmów
Licznik książek
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 213Odsłon dzisiaj:
- 229Gości dziennie:
Archiwum kategorii: Muzyka
Ursynalia – czy to jeszcze juwenalia, czy już po prostu kolejny festiwal muzyczny?
Tegoroczne Ursynalia zaskakiwały według mnie pod wieloma kątami. Chyba po raz pierwszy w historii tej imprezy na jednej scenie w ciągu trzech dni spotkało się tyle gwiazd naprawdę niemałego formatu – byli między innyjmi Oedipus, Simple Plan, Turboweekend, Korn, Guano Apes czy prosto z Polski tacy wykonawcy, jak Perfect, Jamal czy Carrion. Oczywiście, to tylko niektóre z nazw. Co więcej, za to wszystko przyszło nam zapłacić od 25 zł (dla studentów SGGW) do 90 zł (dla starych dziadów, czyli nie-studentów – wiadomo, że po 25. roku życia to już tylko osteoporoza i łysienie na człowieka czekają). Za taki repertuar cena to po prostu śmieszna, zgodzi się chyba każdy. Czytaj dalej
Elkonalia – świetnie przygotowany studencki piknik
Przyznaję się bez bicia, że wizyty na pikniku zorganizowanym przez WEiTI nie planowałem. Gdy jednak wracałem z mojej ulubionej chińskiej jadłodajni przy ulicy Śniadeckich (this is NOT a product placement), usłyszałem gitary kapeli, która – jak się później okazało – zowie się Followers of Light i naprawdę fajną muzykę wydobywała ze wzmacniaczy. Później poczułem zapach kiełbasy i odgłosy, sugerujące intensywną konsumpcje zupy chmielnej – już wiedziałem, że muszę zajrzeć.
I faktycznie zajrzałem. Byłem tylko trochę, ale nie powstrzymało mnie to przed zebraniem masy pozytywnych wrażeń. Czytaj dalej
Politechniczne Juwenalia 2011 – rzut okiem i studencka refleksja
Jak co roku, na stadionie Syrenki (czyt. na klepisku za Stodołą) przez dwa dni grane były koncerty ku uciesze studenckiej gawiedzi. Również jak co roku, nie brakowało w repertuarze tuzów polskiej muzyki – na scenie dali czadu tacy wykonawcy, jak Dżem, Hey, Kobranocka, StarGuardMuffin znany szerzej jako „zespół Bednarka”, T.Love czy Myslovitz (kolejność kompletnie przypadkowa). Jak było?
Świetnie! A jak mogło być inaczej? Co mi tam – był tak fajnie, że nawet strzelę emotikonę po kropce. :] O, i proszę. Uwierzcie, musiało być ekstremalnie przyjemnie, skoro posunąłem się do czegoś takiego w artykule. Czytaj dalej
Dżem w Stodole (04.12.2010)
Dżem to jeden z tych zespołów, których nie trzeba nikomu przedstawiać. Na polskiej scenie muzycznej występuje już od 30 lat i to mimo bardzo bogatej, a przy tym trudnej historii. Muzycy nie tylko grają stare szlagiery, ale również ciągle tworzą nowe utwory, czego doskonałym dowodem były dwa koncerty w Stodole, które odbyły się odpowiednio 3. i 4. grudnia. Sam byłem na drugim z wymienionych.
Można powiedzieć, że przygotowana lista utworów była naprawdę niezłym kompromisem między najstarszymi z najstarszych hitów, kompozycjami z płyty „2004″ oraz kawałkami z najnowszego albumu, który, siłą rzeczy, muzycy chcą promować. Początkowo królowały głównie utwory z grupy drugiej i trzeciej – z repertuaru riedlowskiego z pierwszej części koncertu zapadło mi w pamięci jedynie „Powiał boczny wiatr”. Zresztą, z obecności tego kawałka bardzo się cieszyłem, gdyż darzę go dużym sentymentem. Oczywiście, nie mogło zabraknąć „Do kołyski” z „2004″, które zostało poprawione „Gorszym dniem” z tożsamego albumu. Czytaj dalej
Strona 1 z 11











