Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Shaolin Soccer - Idealna propozycja dla wszystkich osób, które lubią specyficzne połączenia. Mamy ...
- Husk - Raz na jakiś czas lubię obejrzeć tego typu film. "Husk" ...
- Darth Bane #1: Droga zagłady, Drew Karpyshyn - Zachęcony tekstem Pawła, postanowiłem zakupić pierwszy tom z książkowej kolekcji ...
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
Ostatnie komentarze
- Waldemar Juszczyk o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- Dafdf o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- ANNA SAMIN o Projekt X – Imprezy wchodzą w nowy wymiar
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Rafał Kawulak o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Karathrace o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
Licznik obejrzanych filmów
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 197Odsłon dzisiaj:
- 160Gości dziennie:
Archiwum kategorii: StarCraft 2
StarCraft II NBG Team FTW!
Poniższy artykuł – jak się zapewne domyśliliście już po tytule – miał być przeznaczony na NBG. Z przyczyn technicznych nie został jednak na nim nigdy opublikowany. Postanowiłem go wrzucić na bloga, na pamiątkę. :] Już się zdążył trochę przeterminować, co prawda – Nomis wrócił do ligi platynowej, a ja jestem w goldzie 1v1, zaś szeregi drużyny zaczął czynnie wspierać Moloknaar. Niemniej jednak, życzę miłej lektury. :]
Nie ma co ukrywać, dla kilku osób, należących do redakcji NBG, StarCraft II jest tematem numer jeden od dobrych kilku miesięcy. Zakochaliśmy się w tej grze do tego stopnia, że zaczęliśmy regularnie spotykać się wieczorem na ulicach Internetu i próbować swoich sił czy to przeciw sztucznej inteligencji, czy to przeciw innym graczom z krwi i kości. Jakie są tego efekty? Czytaj dalej
StarCraft: Liberty’s Crusade, Jeff Grubb – wrażenia z lektury („Krucjata Liberty’ego”)
Byłem ciekaw, czy wszystkie książki osadzone w uniwersum StarCrafta będą przypominały skrypt napisany na podstawie rozegrania fragmentu kampanii w grze. „Liberty’s Crusade” – tudzież „Krucjata Liberty’ego”, akurat ta książka została u nas wydana – pokazuje, że… i tak, i nie.
Czemu? Otóż, fragmenty, w których Jeff Grubb mógł popuścić wodzy wyobraźni – stworzyć własnych bohaterów i nowe sytuacje – wypadły naprawdę ciekawie. Postać Michaela Liberty’ego jest naprawdę barwna i niezwykle łatwo przyszło mi utożsamienie się z nią, odniesienie się do niej. O dziwo, Grubb wybrnął również obronną ręką z wyzwania zarysowania sylwetki Jima Raynora, który jest przecież głównym bohaterem serii. Najgorzej wypadły fragmenty, które musiały stricte trzymać się wydarzeń z pierwszej kampanii podstawowej wersji StarCrafta. Akcja książki zaczyna się chwilę przed inwazją Zergów na Mar Sarę a kończy… no właśnie, i tu mam dylemat. Jeśli ktoś nie grał, a i tak jest zainteresowany całkiem przyzwoitym czytadłem S-F, dostałby właśnie gigantycznego spoilera. Zróbmy więc tak – akcja „Liberty’s Crusade” kończy się na chwilę przed finałem wspomnianej pierwszej kampanii znanej z gry. Czytaj dalej
StarCraf: Uprising, Mickey Neilson – wrażenia z lektury
Sięgnięcie po „StarCraft: Uprising” spowodowane było kilkoma czynnikami. Po pierwsze, sporą część mojego wolnego czasu pożera ostatnio granie w najnowszego RTS-a od Blizzarda, jak i ogólny nawrót miłości do wszystkiego, czego panowie z Zamieci się tkną. Po drugie, uznałem, że najwyższa pora zacząć czytać książki po angielsku, żeby znajomość tegoż języka za bardzo mi nie skostniała. Po trzecie wreszcie – podczas wycieczki po Hawajach udało mi się zakupić czytnik ebooków po bardzo atrakcyjnej cenie (test Sony PRS-300 a.k.a. „Pocket” już niebawem na moim blogu). A to narzędzie wręcz idealne do czytania książek w języku innym niż polski, które w naszym kraju są albo niemożliwe do zakupienia, albo bardzo drogie (w stosunku do ceny książki „tradycyjnej”).
Tak więc zaczęła się moja przygoda z literackim aspektem świata StarCrafta. Zapewne co jakiś czas będę Was bombardował podobnymi tekstami, gdyż książek takich mam do przeczytania 12. I to osadzonych w samym jeno uniwersum SC! A do tego są jeszcze powieści ze świata Diablo, Warcrafta, Gears of War czy Halo. Więc na brak lektury przez najbliższy rok na pewno nie będę narzekać. Czytaj dalej
StarCraft II – Król
Przyznaję, że w RTS-y nie gram zbyt wiele. Nigdy nie potrafiły mnie do siebie przekonać, gdyż większość tego typu gier jest często słabo zbalansowana, jeśli stara się o różnorodność, lub zupełnie pozbawiona różnorodności, jeśli stara się o dobry balans. Wyjątkiem był wydany w roku 1998 StarCraft. To był kolejny powód, dla którego przestałem w ogóle zaprzątać sobie głowę różnymi strategiami czasu rzeczywistego. „Po co mam poznawać inne gry, skoro jest StarCraft?” – zadawałem sobie takie pytanie dosyć często. I nie potrafiłem znaleźć odpowiedzi. A gdy jednak próbowałem swoich sił z innymi RTS-ami, zawsze wracałem ostatecznie do StarCrafta. Jedyną serią, która na dłużej przykuła moją uwagę, był Dawn of War, co – w moim prywatnym rankingu – automatycznie stawia ją na drugim miejscu. Cóż, właściwie to na trzecim. Przecież ostatnio pojawił się StarCraft II. Czytaj dalej
StarCraft 2, dystrybucja elektroniczna i banki via WWW
Są takie chwile, kiedy myślę sobie, że technologia jest po prostu niesamowita i cały czas potrafi mnie zaskoczyć. Dziś jest taki dzień. Siedzę sobie nad morzem i… kupuję StarCrafta II. W dniu premiery i to 50 zł taniej niż w Empiku, popijając przy tym kawę i – niczym w sloganie reklamowym – nawet nie wychodząc z domu.
Dystrybucja elektroniczna. Interfejs WWW mojego banku. Wi-fi. Laptop wielkości zeszytu A5. Ze wszystkich tych technologii i rozwiązań korzystam na co dzień, jednak nie co dzień łączę je wszystkie na raz. Nie w takiej chwili, nie w takim celu. Zawsze uważałem to za pewną formę ekstrawagancji – przecież z zakupami można poczekać te kilka dnia, prawda? Prawda?! Czytaj dalej











