Archiwa tagu: Andrzej Pilipuk

Homo bimbrownikus, Andrzej Pilipuk – wrażenia z lektury

Homo Bimbrownikus - Andrzej Pilipiuk - okładka książki

Jak informuje nas napis na okładce, Jakub Wędrowycz jest „polską odpowiedzią na Conana Barbarzyńcę”. Po zakończeniu przygody z „Homo bimbrownikus” aż chciałoby się napisać „jaki naród, taki Conan”…

Kiedyś naprawdę lubiłem czytać przygody Jakub Wędrowcza. Owszem, były głupie, ale w ten zabawny, często nawet błyskotliwy sposób. A przynajmniej tak mi się wydawało, może gdybym teraz się z nimi zetknął, już bym tak nie uważał. Ciężko stwierdzić. Ale swego czasu, piąty tom – „Wieszać każdy może” – również wydawał mi się satysfakcjonujący. Natomiast „Homo bimbrownikus” był już drogą przez mękę.

O Pilipiuku często i raczej w żartobliwym tonie mówi się, iż jest „największym grafomanem Polski”. Niestety, wraz z lekturą kolejnych jego zbiorów i powieści coraz częściej miałem wrażenie, że w owym stwierdzeniu jest znacznie więcej prawy, niż chciałby zapewne sam zainteresowany. „Oko jelenia” ominąłem już szerokim łukiem, ale szóstemu tomowi przygód Wędrowycza postanowiłem jeszcze dać szansę. Czytaj dalej

Wieszać każdy może – komentarz do recenzji

Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk - okładka książki

I tak oto na JustKoZ.pl trafił pierwszy prawdziwie archiwalny tekst. Recenzja „Wieszać każdy może” – zbioru opowiadań spod pióra Andrzeja Pilipiuka – została napisana na zlecenie Załogi G, nieistniejącej już dziś, choć kiedyś chyba całkiem nawet popularnej. Tekst powstał – w bólach, jeśli dobrze pamiętam – w listopadzie anno domini 2006. Patrząc na to z perspektywy czasu… nigdy nie podjąłbym się pisania recenzji książki, to przede wszystkim. ;]

Recenzje książek są – jak każdy typ recenzji – czymś, co powinny pisać osoby naprawdę zaznajomione z tematem. A wtedy mój zasób przeczytanych powieści czy przerobionych zbiorów opowiadań obejmował może kilkadziesiąt, do stu, pozycji. Trochę za mało, by komukolwiek cokolwiek polecać w formie recenzji. Na blogu, tak; w komentarzu na forum, tak. Ale recenzja jest już bardziej zobowiązującą formą i dziś bym się tego raczej nie podjął. Czytaj dalej

Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk

Wieszać każdy może, Andrzej Pilipiuk - okładka książki

Do tego tekstu napisałem sporych rozmiarów komentarz odautorski – warto do niego zajrzeć przed przystąpieniem do lektury, gdyż niniejszy tekst posiada pewne tło historyczne. :]

Dwa i pół roku – dokładnie tyle przyszło nam czekać na piąty tom opowiadań o Jakubie Wędrowyczu, którego liczne tytuły, z pasożytem społecznym na czele, spokojnie mogłyby zapełnić pierwszy akapit dowolnej recenzji. Przypuszczam jednak, że każdy szanujący się fan polskiej fantastyki, nawet jeśli o nim nie czytał, to samą postać sławnego menela-egzorcysty zna dobrze. Przed premierą „Wieszać każdy może” myśli wielu jego wielbicieli były zaprzątnięte jednym nurtującym pytaniem: Czy piąty tom przyniesie wreszcie jakiś powiew świeżości, którego trochę brakowało przy „Zagadce Kuby Rozpruwacza”? Otóż, moi drodzy, przyniósł! Czytaj dalej

Strona 1 z 11