Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Shaolin Soccer - Idealna propozycja dla wszystkich osób, które lubią specyficzne połączenia. Mamy ...
- Husk - Raz na jakiś czas lubię obejrzeć tego typu film. "Husk" ...
- Darth Bane #1: Droga zagłady, Drew Karpyshyn - Zachęcony tekstem Pawła, postanowiłem zakupić pierwszy tom z książkowej kolekcji ...
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
Ostatnie komentarze
- Waldemar Juszczyk o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- Dafdf o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- ANNA SAMIN o Projekt X – Imprezy wchodzą w nowy wymiar
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Rafał Kawulak o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Karathrace o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
Licznik obejrzanych filmów
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 1Odsłon dzisiaj:
- 158Gości dziennie:
Archiwa tagu: Brad Pitt
Fight Club, Chuck Palahniuk – Co ty możesz wiedzieć o sobie, skoro nigdy nie walczyłeś?
Ten tekst jest częścią cyklu „Książka kontra film”.
W końcu, po wielu latach od obejrzenia filmu, przeczytałem wreszcie powieść Chucka Palahniuka pod – kultowym już – tytułem „Fight Club”. Czy jak to u nas było z filmem: „Podziemny Krąg”. W przypadku poznawania oryginału po obejrzeniu filmu zawsze mam ten problem, że ciężko jest oddzielić jedno od drugiego. W tym przypadku było jeszcze ciężej, gdyż filmowa adaptacja jest obrazem, który wrył mi się w pamięć niezwykle głęboko i podczas lektury pewnych rzeczy ze swojej wyobraźni po prostu wyprzeć nie potrafiłem.
Główny bohater to dla mnie Edward Norton. Tyler Durden, nowy najlepszy przyjaciel głównego bohatera i przy okazji człowiek, który zmienił jego życie, to już zawsze będzie jeden, jedyny, niepowtarzalny Brad Pitt*. I Marla Singer. Czyli Helena Bonham Carter w kultowym ujęciu z kapeluszem i papierosowym dymem. Czytając powieść, tych powiązań wyzbyć mi się po prostu nie udało. Czytaj dalej
Happy Feet 2 – Stepujące pingwiny w rytmach Queen
Pierwszy „Happy Feet”, znany też jako „Tupot małych stóp” był filmem, według mnie, mocno przeciętnym, co najwyżej ocierającym się o określenie „sympatyczny”. Z drugiej strony, ocierał się też o określenie „niepokojący”. Ja wiem, że tematem animacji może być wszystko, gadające zwierzęta to absolutny standard, a samochody ze słowotokiem już dawno weszły na salony. Ale stepujące pingwiny? Jaki proces myślowy temu założeniu towarzyszył, nie wiem. Że wyglądają czasem, jakby od urodzenia nie zdejmowały fraków? I dlatego stepują? Czasem fascynuje mnie podobnie pokrętna logika. Niestety, „Happy Feet 2″ nie dało mi odpowiedzi na te wszystkie nurtujące kwestie. Ale za to jest naprawdę dobrym filmem, dużo lepszym od jedynki. Czytaj dalej
Strona 1 z 11











