Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Shaolin Soccer - Idealna propozycja dla wszystkich osób, które lubią specyficzne połączenia. Mamy ...
- Husk - Raz na jakiś czas lubię obejrzeć tego typu film. "Husk" ...
- Darth Bane #1: Droga zagłady, Drew Karpyshyn - Zachęcony tekstem Pawła, postanowiłem zakupić pierwszy tom z książkowej kolekcji ...
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
Ostatnie komentarze
- Waldemar Juszczyk o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- Dafdf o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- ANNA SAMIN o Projekt X – Imprezy wchodzą w nowy wymiar
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Rafał Kawulak o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Karathrace o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
Licznik obejrzanych filmów
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 4Odsłon dzisiaj:
- 158Gości dziennie:
Archiwa tagu: Jason Statham
Jason Statham – Ostatni Twardy Marine światowego kina akcji?
W dobie kina pseudo-akcji, gdzie prawdziwych wybuchów jest mniej niż testosteronu w wymoczkowatych niby bohaterach, fani staroszkolnej rozróby potrzebują ostoi i jednocześnie latarni, która wskaże im drogę do właściwego filmu na piątkowy wieczór. Dokładnie taką ostoją i latarnią w jednej osobie jest nie kto inny, jak Jason Statham. Człowiek, który jest stworzony z ognia, stali i wszystkiego, co epickie i zabija. Człowiek, który uczył Chucka Norrisa kopać z półobrotu, a Vina Diesela widzieć w ciemności. Człowiek, który grał jednocześnie obok Stallone’a i Schwarzeneggera i nie znikł w ich cieniu.
Jeśli tak jak i ja, kochacie kino akcji, po prostu musicie się – dla własnego dobra – zapoznać z filmami, w których brał udział Jason. Uwierzcie mi, mało jest nieudanych produkcji, w których Statham jest osobą pociągającą za spust. Pomyślałem, że w takim razie warto Wam przytoczyć pięć moich ulubionych czy to filmów, czy to serii, w których grał główną rolę. Może ktoś dzięki temu odkryje, że napakowane testosteronem kino spod znaku krwi, wybuchów i jednoosobowych armii nie skończyło się w ubiegłym wieku. Czytaj dalej
Revolver – Nikt nie zna reguł
Podsumowując moje wrażenia, „Revolver” jest produkcją nietuzinkową, wybitną i zmuszającą widza do myślenia nie tylko po, ale także podczas seansu. Bardzo żałuję, że twórcy tak rzadko porywają się na podobne eksperymenty filmowe. Kinomaniacy tylko by na tym zyskali, gdyż wreszcie mogliby zobaczyć coś prawdziwie oryginalnego. Jakby tego było mało, „Revolver” dostarcza również widzowi sporą dawkę ciekawej filozofii. Guy Ritchie stworzył studium „kantu”, będącego celem życia bohaterów jego produkcji. Ponoć istnieje wzór na przekręt doskonały i myślę, że ma rację. Przypuszczam, że żeby go odnaleźć, trzeba się wyzbyć wszystkich złudzeń – reguł, które napisali inni, by ograniczyć kreatywność naprawę wielkich umysłów. Nic dziwnego, gdyby ta inwencja wyrwała się spod kontroli, to mielibyśmy do czynienia z prawdziwą rewolucją. A może warto zaryzykować? Czytaj dalej
KoZa Movie #02: Jason Statham Top5
Przyszła najwyższa pora na drugi odcinek „KoZa Movie” przygotowany wraz z ekipą z portalu Gaminator.tv! Zapraszam na subiektywny przegląd filmów i serii z udziałem jedynego, niepowtarzalnego… Jasona Stathama. :]
13 – Statham w wersji bardziej zakręconej
Jedna z wielu produkcji, za które się zabrałem ze względu na… Jasona Stathama. Nic nie poradzę, tak jak już kilka razy pisałem, to mój ulubiony kiepski aktor. Uwielbiam jego „Transportery”, „Death Race’y” i innych „Mechaników”. Swoją drogą, „Mechanik” też jest brutalnie sympatyczny. Ale ten wpis ma być o „13″.
Co ciekawe, jak na Stathama jest to produkcja naprawdę solidnie zakręcona… Nie, zaraz, cofam, Jason przecież był stałym bywalcem u Guya Ritchie’go. W takim razie jest to produkcja prawie tak zakręcona, jak te z czasów, kiedy Statham nie rozstawał się z Ritchiem. Podkreślam – prawie, i to takie duże prawie. Do finezji „Przekrętu” czy „Porachunków” to oczywiście jeszcze długa droga, a o czystym – przepraszam za łacinę – hardcorze z „Rewolweru” już w ogóle lepiej nie wspominać. Czytaj dalej
Mechanik (2011)
Na wstępie, trzeba ustalić fakty. To nie mroczny „Mechanik”, w którym Christian Bale jest tak chudy, że prawie go nie ma. To „Mechanik”, w którym Jason Statham robi to, co każdy Jason Statham robić powinien. Bije ludzi, strzela do ludzi, napina muskuły, je mięso i remontuje stare samochody.
Tak, to kolejny film z Jasonem Stathamem, idealny na te szczególne okazje, kiedy ma się ochotę na film z Jasonem Statham. „Jason Statham” – wtajemniczonym w kino akcji te dwa słowa powiedzą wszystko o fabule i tempie akcji.
Polecam na chillout wszystkim fanom wiadomego aktora. Zaś poniżej, na zdjęciu, Jason zabija biegnąc w powietrzu.












