Archiwa tagu: Upiór Południa

Czas mgieł, Maja Lidia Kossakowska – solidne podsumowanie tetralogii „Upiór Południa”

Czac mgieł

Po dosyć długim czasie przypomniało mi się, że przecież w końcu nie napisałem ani słowa o ostatniej z przeczytanych przeze mnie książek Kossakowskiej. Postanowiłem to szybko nadrobić.

Jak część z Was zapewne pamięta, kolejne części cyklu „Upiór Południa” satysfakcjonowały mnie na najróżniejszym poziomie. Zdecydowanie najbardziej podobał mi się tom drugi, czyli „Pamięć umarłych”, a najmniej podeszła mi „Czerń”. „Czas mgieł” plasuje się gdzieś bliżej tej pierwszej powieści, ale w moim osobistym rankingu jej nie przebija. Czytaj dalej

Burzowe Kocię, Maja Lidia Kossakowska – w świecie fantazji nie dzieje się najlepiej

Burzowe kocię - okładka książki

Jako że postanowiłem przeczytać całą tetralogię „Upiór Południa”, przyszła pora na podsumowanie wrażeń z trzeciego tomu. Ponownie pojawia się motyw samotnego mężczyzny, walczącego nie tylko z upiorami własnej przeszłości, ale i teraźniejszymi problemami. W porównaniu do „Czerni”„Pamięci umarłych”, to właśnie „Burzowe Kocię” jest najbardziej naszpikowane fantastyką. Tym razem naszym głównym bohaterem jest niejaki Troyden – znany również jako Jakub – weteran walk po stronie sił USA. Niestety, ostatnią akcję bojową przypłacił zdrowiem nie tylko fizycznym, ale po części też psychicznym. Wiedząc, że nie jest z nim szczególnie dobrze, początkowo nie przejmuje się dosyć specyficzną wizją… Czytaj dalej

Pamięć umarłych, Maja Lidia Kossakowska – czyli tetralogii część druga

Pamięć umarłych

„Czerń” zostawiła w mojej pamięci bardzo złe wspomnienia. Jako jednak, że Kossakowską nadal darzę mimo wszystko sympatią, postanowiłem zajrzeć do drugiej części „Upiora Południa”, czyli do „Pamięci umarłych”. I bardzo cieszę się, że tak zrobiłem.

Jak się okazało, kolejne części nie mają ze sobą bezpośredniego, oczywistego związku, choć pewne części wspólne zaczynam już dostrzegać. Tę kwestię sobie jednak zostawię na wpis o ostatniej części, żeby upewnić się, że moje domysły są słuszne.

Tym razem przenosimy się na Dziki Zachód. Taki prawdziwy, z kowbojami, ranczerami, szeryfami i burmistrzami. Oraz porachunkami, rzecz jasna. Właśnie wyrównywanie długów jest motywem przewodnim w „Pamięci umarłych”. Czytaj dalej

Czerń, Maja Lidia Kossakowska – czyli jak sprzedać strumień własnych myśli

Czerń

Mam za sobą pierwszą część tetralogii „Upiór południa”. Powiem tak, gdybym po Teście Jednej Strony nie dowiedział się, że kolejne odsłony są napisane innym językiem, na pewno bym się za nie nie zabrał.

„Czerń” to… to… to… Ekhm. Nie wiem, co to. Gdybym miał się pokusić o jakieś określenie tego, co wyszło spod palców (tudzież: spod pióra) Mai Lidii Kosakowskiej, powiedziałbym, że to zapis w skali jeden do jednego jej strumienia myśli. Gdzieś w tle przewija życiorys reportera wojennego, pracującego na terenie Afryki, którego ścigają jego prywatne demony przeszłości. Dosłownie i w przenośni. Czytaj dalej

Strona 1 z 11