Archiwa tagu: Wolverine

X-Men: Ostatni bastion – Miejmy nadzieję, że jednak nie ostatni

X-Men Ostatni Bastion - plakat

„X-Men 3: Ostatni bastion” był, bez dwóch zdań, jednym z najbardziej oczekiwanych filmów tego roku. Dwie poprzednie części kinowych przygód mutantów zyskały sobie tylu sympatyków, że powstanie kolejnych sequeli było jedynie kwestią czasu. Oczywiście, wszyscy mieli nadzieję, że produkcja ponownie będzie trzymała poziom poprzedniczek. Pierwsze zagrożenie dla tej sielskiej wizji przyszłości, w której wszystkie adaptacje komiksów są piękne i wierne zarazem, przyszło nieoczekiwanie – zmieniła się osoba reżysera i na stołku Bryana Singera zasiadł Brett Ratner (odpowiedzialny m.in. za „Godziny szczytu” i „Family man”). Oczywiście, nie był to powód, by od razu popadać w panikę, więc rzesze fanów Wolverine’a postanowiły cierpliwie czekać do dnia premiery, by po seansie wydać swój werdykt. Doczekali się. Czy było warto? Czytaj dalej

X-Men – Wzór do naśladowania

X-Men - plakat

X-MenBryana Singera z roku 2000 to jeden z pierwszych filmów, które powstały na fali manii adaptowania komiksów na srebrny ekran. Jak już dziś dobrze wiemy, większość takich produkcji jest pełna mielizn technicznych, intelektualnych i interpretacyjnych (swoboda, z jaką scenarzyści przystosowują dla swoich potrzeb historie opowiedziane przez rysowników, bywa czasem powalająca). Udanych przeniesień jest naprawdę niewiele, a ich liczba wcale nie wzrasta z upływem lat tak szybko, jak by się tego chciało. Do udanych prób można zaliczyć między innymi pierwszą odsłonę „Spider-Mana” (choć i tak nie ustrzegła się ona licznych wpadek), Burtonowskie „Batmany„, legendarne już „Sin City” oraz… właśnie „X-Men”. Tak jest, drodzy czytelnicy – film z mutantami w roli głównej jest, jak dotąd, jedną z najlepszych adaptacji komiksu!

Czytaj dalej

X-Men: Pierwsza klasa – videorecenzja filmu

Zapraszam na videorecenzję jednej z najlepszych filmowych adaptacji komiksów Marvela. Dla mnie „Pierwsza klasa” plasuje się w tej chwili na równi z pierwszym „Iron Manem”, co jest nie lada wyczynem! Miłego oglądania. :]

Tradycyjnie przygotowałem również wersję tekstową tej recenzji.

X-Men: Pierwsza klasa – film też pierwsza klasa!

X-Men Piewrsza klasa - plakat

Marvel coraz bardziej nas rozpieszcza. Niedawny „Thor” był naprawdę przyzwoity, mi osobiście bardzo się podobał. Stara seria o „Spider-Manie” została zaorana i jest kręcona od nowa ze względu na wyraźną niechęć fanów do niektórych rozwiązań. Wielkimi krokami zbliża się seria „Avengers”, która będzie nas rozpieszczać świetną obsadą i, miejmy nadzieję, nie gorszym scenariuszem. A teraz to… film, na który za bardzo nie czekałem, gdyż kompletnie nie wiedziałem, czego się po nim spodziewać, a który okazał się istnym dziełem komiksowo-adaptacyjnej sztuki. Przed Państwem „X-Men: Pierwsza klasa”!

Fabuła filmu – skonstruowana przez scenarzystę, reżysera i twórcę Kick-Assa w jednej osobie, czyli Matthew Vaughn – traktuje o początkach jednych z najpotężniejszych mutantów znanych z marvelowskiego uniwersum. Mowa o Magneto i profesorze Xavierze, znanym jako Profesor X. Niektórzy mówią też na niego też Wózek. Nawet jeśli nie czytacie komiksów, mogliście mieć okazję ich poznać przy okazji trzech części filmów o X-Menach, które już jakiś czas temu gościły na ekranach kin i cieszyły się naprawdę ciepłym przyjęciem. Tym razem jednak siłą rzeczy cofamy się w czasie, do okresu kryzysu kubańskiego, kiedy ludzie jeszcze nie zdawali sobie sprawy z faktu, że między nimi ukrywają się i mieszkają osoby, która można byłoby nazwać kolejnym ogniwem w łańcuchu ewolucji. Czytaj dalej

Dobry początek i marny koniec Wolverine’a

Wolverine - okładka

Obok Spider-Mana, Wolverine jest drugim z najbardziej lubianych przeze mnie bohaterów komiksów. Gdzieś tam za nimi – już sporo w tyle – są jeszcze Iron Man i Batman, ale to głównie za sprawą filmowych kreacji. Co się tyczy Rosomaka, nie miał on tyle szczęścia w zakresie publikacji, co Pajęczak. Ten drugi od roku 1962 miał własny, comiesięczny periodyk, ten pierwszy zaś musiał zaczynać karierę z całą menażerią dziwadeł, czyli z X-menami. Karma jednak chciała, by to właśnie on, Logan zwany Wolverinem, stał się najpopularniejszym bohaterem z całej ekipy. I nic dziwnego – w uniwersum Marvela chyba nie ma drugiej tak intrygującej postaci!

Czemu tak uważam? Czy raczej – czemu tak uważa większość osób czytających komiksy? Wolverine jest ciekawy między innymi dlatego, że dopiero w kilkadziesiąt lat po jego narodzinach na kartach komiksu dostajemy odpowiedzi na najbardziej podstawowe pytania na temat jego pochodzenia. Część informacji pojawiła się dopiero w latach 90-tych ubiegłego wieku, a chyba najwięcej kwestii zostało poniekąd rozwikłanych w ciągu ostatniej dekady. Czytaj dalej

Strona 1 z 11