Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Shaolin Soccer - Idealna propozycja dla wszystkich osób, które lubią specyficzne połączenia. Mamy ...
- Husk - Raz na jakiś czas lubię obejrzeć tego typu film. "Husk" ...
- Darth Bane #1: Droga zagłady, Drew Karpyshyn - Zachęcony tekstem Pawła, postanowiłem zakupić pierwszy tom z książkowej kolekcji ...
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
Ostatnie komentarze
- Waldemar Juszczyk o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- Dafdf o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- ANNA SAMIN o Projekt X – Imprezy wchodzą w nowy wymiar
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Rafał Kawulak o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Karathrace o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
Licznik obejrzanych filmów
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 6Odsłon dzisiaj:
- 158Gości dziennie:
Archiwa tagu: Wtyczki do Wordpressa
Zabawy z WordPressem, część #4 – podobne wpisy, które naprawdę są podobne
Od wieków nie pisałem nic na temat moich zabaw z Wordpressem – o jego tuningowaniu, zmienianiu i, ogólnie, dostosowywaniu do swoich potrzeb. Sprawdziłem w archiwum – bodaj od marca 2010 ani słowa na ten temat. A przecież od tamtej pory przeniosłem się ze starego WP na wersję 3.x.x i przetestowałem masę nowych wtyczek, zwanych też pluginami. Tym razem postanowiłem napisać kilka słów o rozszerzeniu Yet Another Related Post Plugin, która pozwoliła mi wreszcie na wyświetlanie podobnych wpisów tak, jak bym sobie tego życzył.
Przypomnę jeszcze starym czytelnikom, a nowych uspokoję – te poradniki są pisane od nie-informatyka dla nie-informatyków. Jeśli macie własnego bloga, ale zupełnie nie potraficie nawiązać konwersacji z tym, co drzemie w jego trzewiach, może właśnie u mnie znajdziecie odpowiednie, proste i przystępne wskazówki. A jeśli zastanawiacie się nad założeniem swojego bloga, nad którym będziecie mieli trochę większą kontrolę niźli sama zmiana tła, to pamiętajcie – WordPress is the way. A teraz przejdźmy do rzeczy. Czytaj dalej
Zabawy z WordPressem, część #2 – gravatary oraz favicony
Dziś w ramach „Zabaw z Wordpressem” zajmę się dwiema bardzo prostymi kwestiami, które – akurat w przypadku tej platformy – mogą się poniekąd przenikać. Choć ich ustawienie jest banalnie proste, może przynieść niezłe korzyści w ramach tworzenia „świadomości marki”. Oczywiście, to może być – i zapewne jest – nazbyt rozdmuchane określenie w kontekście prostego bloga. Ale skoro można się czymś wyróżnić, to czemu nie? Przedstawiam gravatary oraz favicony.
Przyznaję, że z gravatarami zapoznałem się dopiero przy okazji własnych przygód z Wordpressem. Jak można dojść po samej nazwie, jest to zapewne jakaś odmiana avatara, prawda? Ano, tak – prawda. Sprawa wygląda następująco. Zaglądamy na polską stronę Gravatar.com i w tymże serwisie zakładamy sobie konto. Jeśli ktoś z Was jest już użytkownikiem WordPress.com (nie mylić z Wordpress.org), wystarczy, że zaloguje się, korzystając z tamtych danych. Następnym krokiem jest przypisanie wybranego dowolnie obrazka do… swojego adresu e-mail. Czarodziejski „myk” polega na tym, że jeśli zostawiacie gdzieś komentarz, na dowolnym wordpressowym blogu lub na paru innych platformach, musicie podać swojego e-maila w celu uwiarygodnienia zacnych intencji (choć oczywiście spamboty i tak sobie z tym świetnie radzą). Jeśli zaś użyjecie w tym celu adresu e-mail, do którego przypisaliście sobie wcześniej avatara, to Wasz obrazek zostanie wyświetlony przy treści komentarza. Czytaj dalej
Zabawy z WordPressem, część #1 – pluginy (wtyczki)
„If there is an issue, there is also a WP plugin” nabrało dla mnie prawie takiej samej rangi, jak „If it’s not on the Web, it does not exist”. Jeśli macie jakiś problem ze swoim WordPressem lub po prostu chcecie coś usprawnić czy zmodyfikować, najprawdopodobniej ktoś to już zrobił za Was.
Oczywiście, nie zawsze dostaje się gotowe rozwiązanie – czasem mamy do dyspozycji „jedynie” bardzo szczegółowy, idiotoodporny poradnik, jak coś zrobić. Jednak w tej części „Zabaw z Wordpressem” skupię się właśnie na najprzydatniejszych wtyczkach, na jakie udało mi się trafić przez ostatni miesiąc poznawania tej zacnej platformy. Część wtyczek – tych związanych z SEO (Search Engine Optimization) – zostawię na artykuł związany z problematyką lubienia naszej strony przez Google’a, coby teraz nazbyt nie mieszać. Czytaj dalej
Zabawy z WordPressem, część #0 – wprowadzenie
WordPress jest popularny na całym świecie od dawna. Od jakiegoś czasu zaś staje się również coraz powszechniejszy w naszym rodzimym, internetowym zaścianku. Ba, jak widać, sam też się skusiłem wreszcie, by założyć coś, co de facto można nazwać „blogiem”, a i spora liczba moich znajomych uczyniła podobnie. Czy warto?
Całe szczęście, nie każdy blog musi być od razu „sweetaśny”, może też służyć też do całej gamy innych zastosowań. Na przykład archiwizacji własnych materiałów, które od kilku lat gromadzą się w różnych zakątkach sieci. Albo komentowania filmów, które się niedawno widziało, czy książek, które się niedawno czytało (tutaj akurat Blogger.com). Ba, można na nim również sklep postawić, jak pokazuje przykład Checkpointu z Łodzi. Czytaj dalej
Strona 1 z 11











