Moje kanały filmowe:
MINIBLOG
- Shaolin Soccer - Idealna propozycja dla wszystkich osób, które lubią specyficzne połączenia. Mamy ...
- Husk - Raz na jakiś czas lubię obejrzeć tego typu film. "Husk" ...
- Darth Bane #1: Droga zagłady, Drew Karpyshyn - Zachęcony tekstem Pawła, postanowiłem zakupić pierwszy tom z książkowej kolekcji ...
- Gra o tron komiksowo - O tym komiksie będzie bardzo krótko z kilku powodów. OK, ...
- Kot w stanie czystym, Terry Pratchett - Szczerze mówiąc, nie interesowałem się nigdy tym, czy Terry Pratchett ...
Ostatnie komentarze
- Waldemar Juszczyk o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- Dafdf o Dynamiczny Duet #1 – Ostry mówi, jak to jest z tym polskim komiksem
- ANNA SAMIN o Projekt X – Imprezy wchodzą w nowy wymiar
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- KoZa o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Rafał Kawulak o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Mr. ?? o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
- Karathrace o Avengers – Komiksowe spełnienie marzeń
Licznik obejrzanych filmów
Znajdziecie mnie na:
Licznik
- 6Odsłon dzisiaj:
- 158Gości dziennie:
Archiwa tagu: Xbox Live Arcade
Hexic HD – High Definition Klocek
„Gier logicznych ci u nas dostatek” – to zdanie z ręką na sercu mógłby spokojnie powiedzieć każdy pracownik działu Xbox Live Arcade. Rzeczywiście, wybór jest bogaty i aż ciężko samodzielnie zdecydować, od czego by tu zacząć. Dlatego i tu pracownicy Microsoftu w pewnym sensie poszli nam na rękę i ułatwili decyzję, dodając do zestawu Premium HDMI jedną grę. Trzeba przyznać, że bardzo reprezentatywną grę. Grę, która naprawdę potrafi zachęcić do zagłębienia się w temat XBLA. Hexic HD.
Hexic to ten typ gry logicznej, której zasady łatwiej byłoby zilustrować trzysekundowym filmem video niż całym akapitem w recenzji. Spróbuję Wam jednak nakreślić, o co w przybliżeniu chodzi. Do naszej dyspozycji zostaje oddana plansza, zapełniona sześciościennymi klockami, które możemy obracać tylko w grupach po trzy na raz. Zadaniem gracza jest ułożenie figury, w której przynajmniej trzy płytki tego samego koloru będą się stykały krawędziami (czyli najmniejsza opcja to ciut bardziej kanciasty trójkąt). Gdy to się uda, klocki znikną, nasze konto zasili określona pula punktów, zaś plansza sama zaraz uzupełni ubytki. To są najbardziej podstawowe podstawy.
Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.
Golden Axe – Retro topór
Kto zna Golden Axe – ręka do góry! Drugie pytanie będzie już bardziej bolesne – ile kasy – w postaci bilonu, rzecz jasna – opuściło Wasz portfel, gdy próbowaliście doszlifować swoje umiejętności i pokonać wreszcie grę bez żadnej śmierci? Trochę tego pewnie było, nie? Co bardziej szczęśliwi gracze, zamiast trwonić gotówkę przy automacie, trwonili własne zdrowie psychiczne przy PC czy innym domowym sprzęcie. Sam należałem do tej drugiej grupy i pamiętam, jak nie raz chciało się – do spółki z kuzynem – rzucić klawiaturą o ścianę, gdy piętnasty raz zostało się zabitym przez końcowego Big Bad Bossa…
Tak, z Golden Axem wiąże się sporo miłych wspomnień niejednego gracza. Pewnie dlatego Sega – do spółki z developerem, Secret Level – postanowiła przenieść tego dinozaura na platformę Xbox Live Arcade, czując przez skórę, że ten ruch może cieszyć się całkiem niezłą popularnością. Cóż, mieli rację – Golden znalazł ponad kilkaset tysięcy nabywców.
Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.
Zuma Deluxe – Zuma – po prostu
Zuma – tytuł, który wielu graczom kojarzy się z zarwanymi nocami. Wbrew pozorom nie jest to żaden eRPeG, massive on-line shooter czy RTS, lecz… gra logiczna. Za to jaka! W ciągu kilku lat została wielokrotnie nagrodzona, doczekała się kilku raczej przeciętnych klonów i trafiła na astronomiczną liczbę platform. W tym również na microsoftowe Xpudełko za pośrednictwem Xbox Live Arcade.
Zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy muszą znać tego klasyka, więc małe streszczenie zasad zdecydowanie tej grupie czytelników się należy. Otóż, Zuma jest sztandarowym przykładem gry logicznej. Wcielając się w postać kamiennej żaby (no co? To i tak mniejszy hardcore od szczerbatej łopaty z Viva Pinata, nie?), mamy za zadanie obronić naszą pozycję, która jest szturmowana przez krwiożercze kulki. No dobra, po prostu kulki. Grunt, że naszym celem jest układanie ciągów przynajmniej trzech kulek tego samego koloru, co powoduje ich zniknięcie. Korzystając z rozmaitych power-upów i tworząc coraz bardziej zakręcone ciągi combosów, musimy wytrzymać tak długo, aż wrednym azteckim bogom skończy się zapas kamieni. Oczywiście, w trybie „survival” bogowie mają najwyraźniej sakiewkę bez dna tudzież naprawdę sprawne kamieniołomy, co dla naszej żaby bywa śmiertelnie frustrujące. Dosłownie.
Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.
Prince of Persia Classic – Prawdziwa zabawa z czasem
Zacznijmy od czegoś banalnego. Najlepiej ze szczyptą podkładu historycznego. Prince of Persia to gra-legenda. Dzieło, które zainspirowało kolejne pokolenia developerów do tworzenia coraz bardziej wymyślnych produkcji o bezimiennym dziedzicu z Persji. Po latach ewolucji z dosyć prostej – choć rewolucyjnej – platformówki 2D pozostało niewiele. Twórcy z Ubisoftu – autorzy chyba najbardziej popularnej ze współczesnych serii o Księciu – sprawili, że nasz protagonista zyskał nie tylko trzeci wymiar, ale również czwarty, dzięki któremu nauczył się poruszać w czasie. Jak łatwo się domyślić, nie były to już oszczędne w wyrazie gry, lecz produkcje naprawdę epickie. I wtedy na arenę wszedł Gameloft mówiąc: „A my to zrobimy po staremu!”. Tak powstał Prince of Persia Classic przeznaczony na Xbox Live Arcade.
Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.
Geometry Wars: Retro Evolved – Asteroids Evolved
Geometry Wars Retro Evolved – ten tytuł powinien być w słowniku podawany za przykład przy definicji gier w stylu „easy to learn, hard to master”. Bo cóż innego można powiedzieć o produkcji, której obsługa jest prosta jak konstrukcja cepa, zaś osiągnięcie jakiegokolwiek sensownego wyniku wydaje się z początku niemożliwe?
Tytuł – czy raczej „tytulik” – ze stajni Bizzare Creations ma dosyć ciekawą przeszłość. Początkowo był to tylko „umilacz” w Project Gotham Racing 2 z pierwszej konsoli Microsoftu. Bawiąc się w mechanika, można było czasem podejść do automatu i odprężyć się właśnie przy Geometry Wars. Zabawa ta jednak zyskała taką popularność, iż ostatecznie jej odświeżona wersja, Retro Evolved, trafiła na Live Arcade i… okupowała pierwsze miejsca sprzedaży przez długie miesiące. To chyba mówi samo za siebie, prawda?
Cały artykuł możecie przeczytać na portalu Gaminator.pl.











